sobota, 31 stycznia 2026

 

Przesyłanie: przesłano 743424 z 2586026 bajtów.

 ,,


CZŁOWIEKU ‼️‼️‼️ Twoje ciało nie przyszło tu, żeby być zmęczoną kupą mięsa siedzącą na kanapie i scrollującą życiowe tragedie na telefonie! Ono przyszło tu, żeby tańczyć, krzyczeć, czuć, biegać, kochać, śmiać się jak wariat, oddychać jak zwierzę i spać jak król! Ty jesteś żywy! Nie zrobiony z plastiku, nie z metalu, nie z betonu! Z krwi, z duszy, z bólu, z historii! I teraz posłuchaj… LEPSZE LECZENIE CIAŁA NIE ZACZYNA SIĘ W TABLETCE – ZACZYNA SIĘ W CZŁOWIEKU! Chcesz zdrowia? To najpierw zrób coś, co ludzie robili od tysięcy lat: ŚMIEJ SIĘ!🤣 Śmiech to najlepsza terapia na świecie! Kiedy się śmiejesz, krew tańczy, płuca śpiewają, układ nerwowy mówi: „Oooo tak! Wrócił dobry władca!” Śmiej się jak idiota, aż ci łzy lecą! ŚPISZ?😞 Bracie, bez snu to możesz co najwyżej żyć pół życia! Nocą ciało robi remont generalny: – serce myje podłogi, – nerki odkurzają dywan, – mózg wyrzuca śmieci: żale, stres, głupie myśli. Śpij jak lew po uczcie, bo ciało błaga. RUSZAJ DUPĘ!🤼‍♂️ Nie musisz robić crossfitu. Idź, tańcz, kręć biodrami, machaj rękami jak pijany bocian. Ruch to paliwo. Stoisz w miejscu – rdzewiejesz. ZIMNO! CIEPŁO! SZOK! Hartuj się jak wiking. Wejdź pod zimny prysznic i krzyknij: „JESTEM ŻYWY!” Ciało to czuje! CISZA! Usuń telefon. Wyłącz świat. Oddychaj. W ciszy ciało się zszywa. ODDYCHAJ! Głęboko. Tak, żeby klatka pękła, a serce powiedziało: „O stary, tego nam brakowało!” WODA!💧 Czujesz się jak piasek w gardle? To dlatego, że jesteś jak silnik bez oleju. Pij i patrz jak ciało mówi: „Dziękuję, szefie.” SŁOŃCE!🌞 Wyjdź na dwór. Słońce to darmowy power bank człowieka. Człowiek bez słońca gnije. LAS! DRZEWA! ZIEMIA! Wejdź w naturę. Powąchaj świat. Drzewo cię nie oceni. Trawa nie hejtuje. Świerszcz ma cię w dupie. I dobrze! DOTYK! Przytulenie leczy jak magia. Dotyk mówi ciału: „Nie jesteś sam.” MUZYKA!🎹🪗 Włącz swoje ulubione dźwięki. Zatańcz. Zapisz smutek w rytmie. Muzyka to lek bez recepty dla duszy. FERMENTY! Kapusta, kimchi, buraki – jak probiotyczni ninja. Żołądek mówi: „Ale się żyje!” RELACJE! Samotny człowiek schnie. Człowiek kochany kwitnie. TWÓRZ!📖 Piszesz? Śpiewasz? Budujesz? Rysujesz? Tworzenie to lekarz duszy. I teraz, kurwa, najważniejsze: CIAŁO NIE CHCE CUDÓW. CIAŁO CHCE, ŻEBYŚ ŻYŁ. Nie bój się życia. To twoje jedyne. Nie bój się śmiechu. To twoje paliwo. Nie bój się łez. To cię oczyszcza. Nie bój się czuć. Od tego jesteś człowiekiem. Bracie… żyj tak, że jak będziesz miał dziewięćdziesiąt lat, ciało powie: „Ooo, ale to było dobre życie, mordo.”

 

PROCES OCZYSZCZANIA ŻYŁ I NACZYŃ KRWIONOŚNYCH
Zielarzy, znachorzy powtarzali, że krew niesie życie, a naczynia są jak drogi, którymi to życie wędruje. Gdy drogi zarastają — człowiek zwalnia. Gdy są drożne i elastyczne — ciało pamięta, jak działać w harmonii.
Ojciec Andrzej Czesław Klimuszko patrzył na organizm właśnie w ten sposób: nie jak na zbiór części do naprawy, lecz jak na całość, którą trzeba przywrócić do równowagi.
W jego podejściu nie było „agresywnego czyszczenia”. Było wzmacnianieodciążanie i uspokajanie — serca, naczyń i umysłu. Dziś współczesna fitoterapia mówi podobnym językiem, choć innymi słowami: zamiast „zastojów” mówi o stresie oksydacyjnym, zamiast „zgrubiałej krwi” — o lepkości i stanie śródbłonka naczyń. Sens pozostaje ten sam.
„NIE LECZY SIĘ CHOROBY SAMEJ, LECZ CZŁOWIEKA,
A KREW TRZEBA NAJPIERW USPOKOIĆ,
ZANIM ZACZNIE DOBRZE KRĄŻYĆ.”
A.C. KLIMUSZKO
Dzisiejsze badania potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli dawni zielarze i bonifratrzy: głóg wspiera pracę serca i elastyczność naczyń, jemioła wpływa na regulację ciśnienia, skrzyp i brzoza wspomagają usuwanie nadmiaru metabolitów, a melisa i rumianek obniżają napięcie, które — jak wiemy — ma realny wpływ na układ krążenia.
Naczynia krwionośne nie reagują wyłącznie na to, co jemy, ale też na to, jak żyjemy i jak bardzo jesteśmy w stanie spoczynku.
Dlatego tradycyjna mieszanka „na żyły i tętnice” nie jest receptą na cud, lecz procesem. Powolnym, rytmicznym, zgodnym z naturą ciała. To zaproszenie, by na chwilę zwolnić, zaparzyć zioła, i — jak powiedzieliby dawni mnisi — dać krwi czas, by znów popłynęła właściwym nurtem.
ETAP I – PRZYGOTOWANIE ORGANIZMU (7–10 DNI)
Zanim sięgnie się po mieszankę „na żyły i tętnice”, warto zrobić miejsce.
Odciążyć wątrobę, nerki i trawienie — bo to one filtrują krew, zanim ta popłynie dalej.
Dobrze przygotowany organizm przyjmuje zioła łagodnie i reaguje na nie szybciej.
ZIOŁA (PROPORCJE WAGOWE):
  • liść pokrzywy – 40 g
  • liść brzozy – 30 g
  • korzeń mniszka – 30 g
Zioła dokładnie wymieszać. To prosta, klasyczna kombinacja:
pokrzywa czyści, brzoza odprowadza, mniszek uruchamia wątrobę.
PRZYGOTOWANIE NAPARU:
  • 1 płaska łyżka mieszanki
  • 250 ml wrzątku
  • parzyć 10–15 minut pod przykryciem
  • przecedzić
DAWKOWANIE:
  • 1–2 razy dziennie
  • najlepiej 15–30 minut przed posiłkiem
  • przez 7–10 dni
Pić powoli, małymi łykami.
W TYM CZASIE WARTO:
  • pić więcej wody (organizm musi mieć czym wypłukiwać)
  • ograniczyć alkohol, ciężkie tłuszcze i cukier
  • codziennie lekki ruch: spacer, rozruszanie nóg, spokojny oddech
Nie chodzi o detoks „na siłę”, tylko o przywrócenie rytmu.
Po tym etapie organizm jest przygotowany i gotowy na mieszankę właściwą — bez szoku, bez przeciążenia, z lepszym efektem.
Po kilku dniach przygotowania organizm zaczyna pracować ciszej i sprawniej.

Trawienie się uspokaja, nerki odciążają, krew krąży lżej.
To właściwy moment, by sięgnąć po mieszankę, która nie tylko wspiera serce, ale działa głębiej — na elastyczność żył i tętnic. Teraz zioła nie muszą „przebijać się” przez przeciążenia, mogą robić to, do czego zostały stworzone.
ETAP II – UDROŻNIENIE ŻYŁ I TĘTNIC (4 TYGODNIE)
Cel: poprawa krążenia, wzmocnienie naczyń, uspokojenie pracy serca i krwi
ZIOŁA – DOKŁADNE PROPORCJE:
  • kwiat głogu – 50 g
  • owoc głogu – 50 g
  • ziele jemioły – 30 g
  • kora wierzby – 20 g
  • liść melisy – 30 g
  • liść mięty – 30 g
  • kwiat rumianku – 20 g
  • ziele skrzypu – 20 g
  • liść brzozy – 30 g
Zioła wymieszać dokładnie.
To mieszanka zrównoważona: głóg i jemioła pracują na naczyniach, skrzyp je wzmacnia, a melisa, mięta i rumianek zdejmują napięcie, które często blokuje krążenie.
PRZYGOTOWANIE NAPARU:
  • 1 płaska łyżka mieszanki
  • 250 ml wrzątku
  • parzyć 15 minut pod przykryciem
  • przecedzić
DAWKOWANIE:
  • 2 razy dziennie
    • rano – najlepiej na czczo lub przed śniadaniem
    • wieczorem – 30–60 minut przed snem
  • pić powoli, bez pośpiechu
CZAS TRWANIA:
  • 4 tygodnie stosowania
  • następnie 2 tygodnie przerwy
  • kurację można powtórzyć 2–3 razy w roku
W TRAKCIE ETAPU II WARTO:
  • utrzymać lekką dietę
  • codziennie się ruszać (nogi i oddech są kluczem dla krążenia)
  • nie łączyć z innymi silnymi mieszankami „na krew”
Jest to proces przywracania drożności i elastyczności, dzień po dniu, bez forsowania organizmu.
ETAP III – UTRWALENIE EFEKTU (14 DNI)
Po zakończeniu intensywniejszej pracy z naczyniami przychodzi czas na uspokojenie i utrwalenie.
To etap, w którym organizm „zapamiętuje” nowy rytm krążenia, a żyły i tętnice dostają przestrzeń, by zachować elastyczność bez dalszego pobudzania.
ZIOŁA – PROSTA, ŁAGODNA MIESZANKA:
  • kwiat głogu – 40 g
  • liść melisy – 30 g
  • kwiat lipy – 30 g
To trio działa miękko:
głóg wzmacnia serce, melisa wycisza napięcie nerwowe, lipa rozluźnia naczynia i sprzyja spokojnemu przepływowi krwi.
PRZYGOTOWANIE NAPARU:
  • 1 płaska łyżka mieszanki
  • 250 ml wrzątku
  • parzyć 10–15 minut pod przykryciem
  • przecedzić
DAWKOWANIE:
  • 1 raz dziennie, najlepiej wieczorem
  • pić powoli, w spokojnym rytmie
CZAS TRWANIA:
  • 14 dni
  • można stosować również profilaktycznie, 1–2 razy w tygodniu po zakończonej kuracji
W TYM ETAPIE:
  • nie potrzeba już intensywnego „działania”
  • ważniejsze jest utrzymanie efektu i równowagi
  • to dobry moment na regularne spacery, ciepło i sen
Jak mawiał ojciec Klimuszko - Najpierw oczyszczenie i odciążenie — by krew miała gdzie płynąć.
Potem wzmocnienie i regulacja — by naczynia odzyskały elastyczność, a serce spokój.
Na końcu utrwalenie — by organizm nie wracał do starych napięć.
„ZIOŁA NIE SĄ PO TO, BY ZMUSZAĆ CIAŁO DO PRACY,
LECZ BY PRZYPOMNIEĆ MU, JAK PRACOWAĆ SAMO.”
(MYŚL W DUCHU A.C. KLIMUSZKI)
Ten trzyetapowy schemat nie „czyści żył” w sensie mechanicznym.
On porządkuje krążenie, wspiera naturalne procesy i przywraca równowagę między sercem, krwią i układem nerwowym. Dokładnie tak, jak rozumieli to dawni zielarze i bonifratrzy — i jak dziś potwierdza współczesna fitoterapia.
Jeśli w trakcie kuracji towarzyszy jej umiar w jedzeniu, ruch, sen i spokój myśli, zioła robią resztę. Cicho. Skutecznie. Bez pośpiechu.
Bo — jak powiedziałby ojciec Klimuszko — zdrowie lubi ciszę i regularność
Tekst nie stanowi porady medycznej
Aneta Rachwał-Adamczyk