poniedziałek, 19 października 2026

 Ania Kowal

 
Żyjemy w świecie, w którym logika oficjalnie spakowała walizki i wyjechała na bezterminowy urlop. Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości, wystarczy spojrzeć na to, co dzieje się wokół Orlenu. Zjawisko, które obserwujemy, to czysty, destylowany absurd, narodowy teatr rzucania kamieniami w kogoś, kto potrafił zbudować coś trwałego. Masakra to mało powiedziane.
Cofnijmy się na chwilę do początku 2018 roku. Czym był wtedy Orlen? Regionalną, przeciętną firmą rafineryjno-petrochemiczną z aktywami na poziomie około 64 miliardów złotych. Przez wcześniejsze lata (2008–2015) spółka uciułała, bo inaczej nie da się tego nazwać, skumulowany zysk netto w wysokości niespełna 3 miliardów złotych. Ot, lokalna stacja benzynowa z ambicjami, zarządzana tak, by nikt na świecie przypadkiem o nas nie usłyszał.
I nagle przychodzi Daniel Obajtek. Można go lubić lub nie, ale fakty i liczby nie mają barw partyjnych – one po prostu bezlitośnie obnażają rzeczywistość. Pod jego wodzą ruszono po swoje. Przejęcie Energi, Lotosu, PGNiG. Konsolidacja, o której inni tylko teoretyzowali na uniwersyteckich wykładach, stała się faktem. Efekt? Powstanie multienergetycznego giganta i finansowy kosmos. Rekordowy zysk w 2022 roku wystrzelił do astronomicznych 33,63 miliardów złotych, a w 2023 roku przychody sięgnęły 373 miliardów. Orlen stał się graczem, z którym musieli liczyć się najwięksi w Europie.
Wydawać by się mogło, że menedżerowie, którzy dokonali tego skoku cywilizacyjnego i wprowadzili polską firmę do globalnej ligi, powinni zbierać laury. No, ale przecież jesteśmy w Polsce.
Dziś zamiast orderów i uznania mamy spektakl godny najgorszych kryminałów. Okazuje się, że największą „zbrodnią” minionych lat, za którą dziś rozlicza się menedżerów, było to, że... obniżyli Polakom ceny paliwa. Tak, dobrze czytacie. W kraju, w którym na każdym kroku narzeka się na drożyznę i inflację, prokuratura i nowe władze robią aferę z faktu, że na stacjach benzynowych było taniej. Człowiek przeciera oczy ze zdumienia: zrobiono gigantyczne zyski, zbudowano potężny koncern, a gdy na chwilę ulżono portfelom zwykłych ludzi, zrzucając ceny na pylonach, mechanizm ten uznaje się za przestępstwo.
To absolutna masakra zdrowego rozsądku. Wychodzi na to, że dobry menedżer spółki Skarbu Państwa to taki, który łupi obywatela do suchej nitki, wykazuje minimalne zyski i dba o to, by koncern przypadkiem nie urósł za duży. Bo jeśli urośnie, zarobi miliardy i jeszcze pozwoli ludziom taniej zatankować przed podróżą, to zamiast premii dostanie bilet w jedną stronę do prokuratury. Strach pomyśleć, co będzie następne – może kary więzienia za zbyt smaczną kawę na stacjach? Witamy w rzeczywistości, gdzie sukces jest przestępstwem, a absurd stał się nową normą.

 Ryszard Stanisław Czyż

⁠ 
Szanowni Czytelnicy
W związku z wątpliwościami dotyczącymi pierwszej, chemicznej struktury progenicznego wirusa z cząstkowym ładunkiem ujemnym, które mogą pojawiać się u Was wyjaśniam, że wg mnie pierwszą żywą strukturą zwierzęcą była chemicznie zjonizowana cząsteczka H2SiOH powstała z pierwszych gamet SiH+ oraz zdysocjowanej, czystej chemicznie cząsteczki wody na jony H plus i OH minus, czyli z pierwszego kwasu nukleinowego. Przyczynami dysocjacji czystej chemicznie cząsteczki wody były warunki panujące w bajkalskim rowie tektonicznym /matrix, w tym przypadku skała macierzysta/ oraz aktywna chemicznie cząsteczka SiH plus. Z H2SiOH w następnych etapach biogenezy mogły powstawać cząsteczki SiH2OH analogowo do metanolu oraz H2SiO analogowo do kwasu karboksylowego. Potwierdzeniem tego jest występowanie współcześnie wody we wszystkich organizmach żywych, bez niej nie istniałoby życie na Ziemi, oraz właściwości chemiczne wszystkich wymienionych powyżej struktur chemicznych, których aktualna obecność na naszej planecie jest niezbędna dla życia roślin i zwierząt. Współcześnie kwas krzemowy jest głównym źródłem krzemu dla żywych organizmów, a krzem to chemiczny pierwiastek strukturalny zwany pierwiastkiem życia w odróżnieniu od wg mnie węgla. A propos, pierwiastkowy węgiel wg mnie nie jest pierwiastkiem bazowym dla powstania żywych organizmów na Ziemi, bo nie z pełnych struktur kwasów nukleinowych mogły one powstać na Ziemi. Najpierw musiał powstać żywy organizm, wg mnie aktywacją wszystkich czynności życiowych, następnie kwas nukleinowy, nie odwrotnie, jak np. w hipotetycznej teorii A. Oparina. Dodatkowym dowodem na zaistnienie powyższych struktur chemicznych w pierwszych etapach biogenezy są właściwości chemiczne wody, która po dysocjacji występuje we współczesnych kwasach nukleinowych oraz w organelach, narządach wszystkich żywych organizmów, w małych ilościach u roślin, dużych u zwierząt. Współcześnie woda przechodzi w wodne roztwory kwasów, zasad i soli, a H2SiOH mógł i może przechodzić w kwasy i akohole, analogowo do chemicznych związków węgla. H2SIOH to bardzo aktywna struktura chemiczna w dużych ilościach występująca w kosmosie.
Na marginesie dodaję, że nazwę "progeniczne wirusy" wyprowadziłem porównaniem pierwszych etapów biogenezy na Ziemi do prenatalnego życia człowieka w matrix kobiety-matki. W przypadku matrix kobiet jest nim ich macica z matrycą dla wzrostu i rozwoju embrionów z kwasów nukleinowych, które są martwą materią, a pierwszym matrix był bajkalski rów tektoniczny z ciągle aktualnym określaniem Ziemi mianem Matka-Ziemia. Oczywiście, wzrost i rozwój embrionów przebiega wraz z pozostałymi czynnościami życiowymi, rozmnażanie po osiągnięciu dojrzałości płciowej, stąd m.in. konkluzja, że gamety są martwą materią, która ożywiana jest wg mnie aktywacją wszystkich czynności życiowych z kwasów nukleinowych matki i ojca z ich rekombinacją po zapłodnieniu, z powstaniem żywego organizmu zgodnie z jego definicją, a więc żywy organizm, synonimem komórka to struktura zdolna do wykonywania wszystkich czynności życiowych. Z kolei nazwę matrix wprowadziłem do mojej teorii biorąc pod uwagę jej etymologiczne znaczenia, czyli skała macierzysta, matryca, macica, macierz, a przecież wszystkie żywe organizmy muszą matrix mieć, aby mogły osiągnąć w nim zdolność do samodzielnego życia. W pierwszych etapach biogenezy wg mnie progeniczne wirusy osiągały w matrix zdolność do samodzielnego życia, jak współcześnie żyjące wiriony, albo ptaki w jajach, a rośliny w woreczkach zalążkowych, które są ich matrix. Etymologicznie matrix to słowo wg mnie trójrdzeniowe; mat, re oraz symboliczne x, czyli odpowiednio od mat pochodne słowo matka, re to powtarzające się zjawiska, procesy, czynności itp., a x to krzyżowania się, współcześnie w genetyce symbol rozmnażania się żywych organizmów z gamet.
Reasumując, H2SiOH był wg mnie bazowym silanem wyjściowym dla wszystkich innych struktur żywych organizmów roślinnych i zwierzęcych włącznie z progenicznymi wirusami z niepełną strukturą kwasów nukleinowych, ewolucyjnie dalej dla np. okrzemków oraz współcześnie żyjących żywych organizmów, komórek. Z niepełnej struktury kwasów nukleinowych progenicznych wirusów wg mnie powstawała ewolucyjnie pełna struktura kwasów nukleinowych, gdy progeniczne wirusy osiągnęły pełną strukturę komórkową ze ścianą komórkową /kapsydem/, cytoplazmą itd. Możliwości ku temu dawał bajkalski rów tektoniczny /matrix/ oraz właśnie H2SiOH dla pierwszych struktur zwierzęcych, które intensywniej mogły wtedy ewoluować niż roślinne struktury ze względu na ich cudzożywność z wystarczającą im ilością składników pokarmowych w bajkalskim matrix. Uważam, że dzięki zwierzętom mogły ewoluować w ówczesnych warunkach struktury roślinne. Sytuacja odwróciła się, gdy u roślin wykształciły się układy optycznie czynne z fotosyntetyzowaniem przez rośliny związków chemicznych bardziej złożonych niż związki syntetyzowane przez martwą materię, a więc cukry itd., niesyntetyzowane przez martwą materię. Kwasy nukleinowe zwierząt ewoluowały na bazie wody z H2SiOH, a roślin na bazie aminokwasów z udziałem struktur H2SiOH. Wg mnie, aminokwasy pojawiły się ewolucyjnie w bajkalskim matrix, gdy istniała tam w dużych już ilościach woda przyczyniająca się do większej aktywności roślin niż zwierząt, ponieważ woda z małą ilością minerałów zagraża ich życiu, więc samoistnie chroniąc się przed nią rozbudowywały swe struktury podobnie do sztucznie uprawianej fasoli zawieszonej na bawełnianej gazie na powierzchni wody w jakimś naczyniu. Nasiono fasoli w większym tempie wypuszcza, wtedy korzenie w poszukiwaniu gleby z ukorzenieniem się w niej. Jeżeli nie zakorzeni się w glebie, osadzie to gnije będąc tylko w wodzie. Większa aktywność roślin z ich samożywnością utrzymuje się i współcześnie. Inaczej, w początkach biogenezy rośliny wg mnie zależne były od zwierząt chroniących je przed dużą ilością wody, a aktualnie zwierzęta zależne są od roślin, bo rośliny są dla nich głównym źródłem pokarmu oraz świeżej wody i optymalnych dla ich życia ilości tlenu potrzebnego im w oddychaniu.

niedziela, 18 października 2026

 erzy Osuch

 
Żyd to mieszkaniec praktykujący coś innego, inną wiarę (nie do końca swoją rodzimą religię). Żydzi praktykujący coś innego niż judaizm to ci, o których w Pięcioksięgu, Torze i Talmudzie mowa jest o praktykowaniu czegoś „innego”. Dlatego w pierwotnym znaczeniu nie ma w tym zwrocie niczego obraźliwego; jest to raczej określenie, system klasyfikacji Żydów wprowadzony przez samych Żydów.
W genetyce ludzi BIAŁYCH minimalna liczba wynosi CZTERY. Do zdefiniowania czegokolwiek (na przykład aminokwasu) potrzeba co najmniej czterech par nukleotydów, i ani jednej mniej. W przypadku rasy żółtej są to trzy... dwa... jest u Żydów, w rzeczywistości TRZY (bo należy pamiętać, że genetycznie są oni trisomiczni, to znaczy, że mają dwa chromosomy X upakowane w jeden, a ich aminokwasy są odczytywane jednocześnie w dwóch lokusach, podczas gdy u wszystkich innych, w jednym miejscu… stąd bierze się szalony metabolizm (biochemia) mózgu, ale ograniczona zdolność reprodukcyjna i wąski zakres funkcjonalny.
Słowo „religia” zapisywano pierwotnie jako RE-LIGA. RE oznacza powtórzenie, natomiast LIGA to termin wywodzący się z notacji muzycznej, oznacza połączenie lub więź. Zatem RE-LIGA jest w istocie nieustanną próbą przywrócenia więzi z BOGIEM. Samo w sobie nie jest to niczym szkodliwym, nie można jednak odnieść tego do chrześcijaństwa w jego dzisiejszej postaci. Pan, o którym mowa w Biblii, nie jest BOGIEM; to bezimienny Pan i z pewnością nie jest nim Jezus, odnoszący się konkretnie do tego Pana, który stworzył Adama i Ewę. Po co dążyć do przywrócenia więzi z kimś, czyje imię pozostaje ukryte? Aby komu przypodobać się? A co, jeśli nie pochodzi on ze ŚWIATŁA? W tym sensie religia, tak jak została przedstawiona w księdze spisanej przez Żydów, znanej jako Biblia, jest wysoce szkodliwa, a być może nawet niebezpieczna dla ludów słowiańskich.
Bycie Żydem nie jest kwestią wiary. Żydzi, znani również jako Ewici (potomkowie Ewy), czyli obcy na Midgardzie, wywodzą się ze Światów Ciemności, z miejsc takich jak AD (Piekło) czy Otchłań. Nie to jest jednak najważniejsze. Karaenn nie potrafią ani nie chcą podejmować produktywnej, twórczej pracy; od 5000 lat żyją jako pasożyty, żerując na rdzennych ludach Midgardu (Midgard to nazwa planety Ziemia, na której żyjemy). Skutki obecności Karaenn na Midgardzie okazały się katastrofalne, zarówno dla samego Midgardu, jak i dla jego rdzennych mieszkańców.
W 95% przypadków Żydzi w ogóle nie wspominają o własnej etniczności, co więcej, nie lubią, gdy temat etniczności w ogóle się pojawia. Jest to dla nich niebezpieczne. Jak mawiała moja babcia: „jelita wiedzą, czyj tłuszcz trawią”. Nie zamierzają się do tego przyzwyczajać – oznaczałoby to dla nich całkowitą katastrofę; byłoby to jak próba surfowania wewnątrz mieszkania, zakończona zderzeniem z latarnią morską! Jednak dopóki mogą, a z pewnością mogą, nie pozwolą, by postrzegano ich jako część tego dziedzictwa przodków. Ponieważ to ich dziedzictwo ma doprawdy odrażający odór... a wielu z pewnością chciałoby zapytać: „A na jakiej właściwie podstawie tu rozkazujecie i mądrzycie się?”
Posiadają najróżniejsze paszporty, wszystkie, tylko nie izraelskie... Wiesz, jak podróżują po świecie? Ty możesz zapłacić 1000 dolców za bilet, podczas gdy oni płacą 200 za to samo miejsce w klasie biznes albo 70–80 w klasie ekonomicznej. Tam, gdzie ty płacisz 250–300, oni – proszę bardzo – korzystają ze „specjalnych programów” działających na całym świecie. Podobnie jest z hotelami. Ale ktoś musi pokryć tę różnicę w cenie, prawda? I jak myślisz, kto za to płaci? Oczywiście wszyscy inni... A takich „programów” mają w swoim życiu około 400. Mają sporo do ukrycia i wiele rzeczy, które wolą trzymać w tajemnicy. Czy myślisz, że „pewni ludzie” znaleźli się tutaj bez powodu? Skądże... Nawet jeśli nie dzieje się to na czyjeś wyraźne polecenie, w co wątpię, to jest to zakodowane na poziomie genetycznym: chodzi o to, by „czyści” Polacy nie zaznaczali swojej obecności.
Jeśli chodzi o was, Żydów, Arabów, Hellenów, jesteście „susi”, ponieważ wasz Lewiatan nie mógł bezpośrednio wkroczyć do światów Jaryły; nie miał do nich dostępu. Lewiatan musiał przybrać maskę, ukryć swą prawdziwą, demoniczną istotę; zanim wszedł, przywdział strój ochronny, skafander - tunikę. Z tego powodu Hellenowie nazwali go Nyy w tunice, co później uproszczono do formy „Neptun”. Neptun jest w istocie Anty-Nyy. Nyy to bóg Prawi (sfery bogów/prawdy) i władca żywiołu wody. Krótko mówiąc: światy Słowian zostały stworzone na wodzie przez Jedynego Boga Ojca, podczas gdy światy Żydów zostały stworzone przez Szatanaila na antywodzie, czyli „suchej wodzie”. Arabowie nie są głupi; pozostają na pustyniach, doskonale wiedząc, co ostatecznie sprowadzi na wszystkich śmierć. Inne plemiona Izraela ruszyły do Palestyny gdzie również brakuje wody, podczas gdy jeszcze inne wycofały się w góry... Nie są głupcami. Zrobią wszystko, byle tylko trzymać się jak najdalej od wody.
JEZUS jest synem Jedynego Boga Ojca, którym JAHWEH/Jahwe nie jest. Izraelici to Żydzi, Jerozolima. Żydzi pierwotnie przybyli na Ziemię z nauką zwaną „Sefer Yetzera” 5763 lat temu. Prawo spisane przez Mojżesza nazywa się „Pięcioksiąg” lub „Tora”, którą Mojżesz spisał po wyjściu z Egiptu, tj. około 2000 lat temu.
Język starożytnohebrajski wywodzi się z „Exodusu/Wyjścia”, znasz te księgi? Sam Exodus pochodzi ze starożytnego Egiptu. Cóż, pismo starożytnemu Egiptowi przekazał Ariusz. Mojżesz ukradł kilka rzeczy ze starożytnego Egiptu i to właśnie stało się całym Talmudem oraz Torą wraz z Pięcioksięgiem. Waszym głównym PRAWEM, z którym zawędrowaliście do Midgardu, jest SEPHER YETZERA, ale już dawno odwróciliście się od tego prawa. Tylko wasi SZAMANI stoją najbliżej SEPHER YETZERA, dlatego gardzicie nimi jak DŻUMĄ/PLAGĄ. Dlatego Szatan nie pozwala wam wyznawać politeizmu, bo sam Szatan-Pan rości sobie prawo do tytułu BOGA, ale NIE JEST MU TO DANE – PERUN WKRÓTCE GO ZNISZCZY.
Wszystkie TRZY języki żydowskie, wszystkie wywodzą się z języka pierwotnego: jeden z pism nekromantycznych, a drugi z egipskiego pisma hieroglificznego, dlatego wszystko da się odczytać. Żydzi mają swoją tajemnicę, kabałę, choć tak naprawdę wynika to głównie z tego, że nie dopuszczają do niej nikogo, nawet nie wszystkich z plemienia Lewiego. Są jednak Słowianie, którzy znają kabałę nie gorzej niż najbardziej wtajemniczeni spośród Lewitów.
Arabowie to ISMAELICI, dlatego są starszymi braćmi Żydów. Żydzi wywodzą się od NA-ŁOŻ-nicy i ABRAHAMA. Arabowie przez cały ten czas nie wprowadzili ani jednej zmiany do tekstów KORANU i SUNY. Są oni bowiem znacznie mądrzejsi i bystrzejsi od Żydów, dlatego też wszystko zrozumieli prawidłowo. Nie bez powodu ALLAH AK BAR tłumaczy się jako „ALLAH BIAŁY CZŁOWIEK”, a ISLAM tłumaczy się jako PORZĄDEK. Ismaelici zrozumieli, że BIAŁY dał im system PORZĄDKU, a BIAŁY pochodzi ze ŚWIĘTOŚCI. Arabowie nigdy nie przeciwstawiali KORANU i ISLAMU judaizmowi; to raczej Żydzi nie potrafią pogodzić się z faktem, że stanowią mniejszość w stosunku do Arabów!
Ludzie, którzy przyjęli islam, zachowali teksty zarówno Koranu, jak i Suny bez zmian. Arabowie nie zniekształcali tych tekstów. A fakt, że starszy brat uczy młodszego żydowskiego brata, jak żyć, jest prawem najstarszego spośród wszystkich ludów Midgardu. Problem nie w tym, ale w tym, że młodszy brat zbuntował się przeciwko starszeństwu Arabów
Jeśli chodzi o Żydów są to „genetyczni trisomicy”, czyli hermafrodyci z punktu widzenia genetyki… to nie są ludzie… nie mogli w żadnym wypadku pochodzić od Adama i Ewy. Aby wyglądać „jak ludzie” – konieczne były tylko krzyżówki między bliskimi krewnymi, kojarzenie wsobne przez co najmniej 7 pokoleń (zob. Biblia), ale w rzeczywistości to nie pomogło... Dodano Arabów i Egipcjankę, wtedy wszystko się ułożyło (w rzeczywistości, tak jak to było naprawdę, a nie zgodnie z teorią genetyczną). Tak więc faktycznie, fenotypowo, są już ludźmi, ale nie ludźmi w pełnym tego słowa znaczeniu. Natomiast genetycznie, tak jak było 1000 lat temu, tak i teraz występuje „trisomia recesywna”.
Hieroglificzny język starożytnego Egiptu nie został rozszyfrowany. Ma on charakter symboliczny i metaforyczny. Hellenowie, plemię Domu Izraela, będąc dwuwymiarowymi, nie byli w stanie poprawnie rozszyfrować znaczeń. W Egipcie, według Thota, OZYRYS jest okresowo „zabijany” przez TYFONA. Tyfon jest również znany Mojżeszowi – to ten sam spiżowy wąż, którego strzegą Hebrajczycy. To ten sam SAT-SET-Sataniel. Tak więc, nawet pierwsze dogłębne odczytanie nauk Thota o OZYRYSIE stwierdza: „OSYRYS-SYRIZ-SYRIUSZ, gwiazda Sataniela okresowo GAŚNIE, gaśnie z woli CZARNEGO WĘŻA, pana królestwa Światów Ciemności. Wiemy, że OZYRYS nie tylko „umiera”, ale także okresowo wskrzesza się. Oznacza to, zakładając, że odczyt jest poprawny, że Gwiazda Sataniela, SYRIUSZ okresowo gaśnie i rozpala się na nowo z woli TYFONA. Nawiasem mówiąc, wkrótce, w ERZE WILKA, SYRIUSZ będzie musiał odejść, Szatan opuści granice rzeczywistości Boga RODa i zabierze ze sobą najgodniejszych Żydów, Arabów i Hellenów z Midgardu, ALE jest ich tylko kilku, jak sami mówili, krzyżując JEZUSA.
Istnieje Dom Izraela, składający się z 12 plemion, z których trzy można zidentyfikować następująco: Izmaelici (Arabowie z Arabii Saudyjskiej), Hellenowie/Ellenowie (nie mylić z Grekami) oraz Żydzi/Ewici – obcy przybysze. Istnieją trzy odmiany jednej religii, ustanowionej z woli Satanaela/Szatana-Pana: judaizm (obejmujący kabałę, Zohar, Talmud, Torę, Pięcioksiąg, Stary Testament, Nowy Testament, doktrynę 10 szimotów itd.), islam oraz chrześcijaństwo we wszystkich jego formach i przejawach. Ze Starego Testamentu dowiadujemy się, że twórcą systemu „DOMU IZRAELA” – obejmującego trzy planety: Nod, Eden i Midgard, jest Pan Bóg, którego imię brzmi Legion. Jednak Stary Testament, a także nauki Thota oraz tradycja hinduska, ujawniają również inne Jego imiona: Pan, Jehowa-Satanael, Diabeł, Lucyfer, Tyfon oraz Sat-Set-Ozyrys. Większość wierzących w rzeczywistości nie zaprząta sobie głowy pytaniem o imię Pana, i dlaczego właściwie mieliby to robić? A jednak, gdy kwestia imienia Pana pojawia się w otwartej dyskusji, emocje biorą górę i zaczyna się problem. Zwłaszcza wśród Żydów i innych potomków Adama i Ewy, czy też Abrahama i Sary, panuje stanowcze zaprzeczenie, jakoby Pan w ogóle posiadał jakiekolwiek imię. Łatwo to wyjaśnić: któż bowiem chciałby przyznać przed samym sobą lub innymi, że jest potomkiem Adama i Ewy, istot stworzonych przez Pana, Jehowę Satanaela/Szatana? Zrobisz wszystko, by zaprzeczyć oczywistości.
Po wojnie, gdy Ravana-Ravvi (rabin) uprowadził Sitę, żonę króla Lanki, wybuchł konflikt z Żydami, opisany w Ramajanie oraz Mahabharacie. W starciu tym uczestniczył również słowiański kapłan kultu bogini Tary, znany jako Chan Uman. W rezultacie Żydzi zostali przesiedleni do krainy „Ta Kem”, położonej mniej więcej tam, gdzie dziś znajduje się Egipt, aby przyuczyć się do pracy produktywnej. Żydzi nie mieli jednak ochoty zajmować się pracą twórczą i produkcyjną, nazywając to NIEWOLĄ. Później Mojżesz (Mosze) „wyprowadził” niemal wszystkie plemiona żydowskie z Egiptu, przywłaszczając przy tej okazji aryjskie święto Pashet i zmieniając jego nazwę na „świętą Paschę”. Żydzi nigdy nie byli przetrzymywani w niewoli przez Sumerów.
Przed nadejściem Nocy Satanaila”/Ery Szatana Midgard był w różnych okresach zamieszkany przez ludy o czerwonej, żółtej i czarnej skórze, a także przez Świętą Rasę, ludzi o białej skórze. Później, gdy jedno z ramion Svati (galaktyki) weszło w obszar kontrolowany przez Siły Ciemności, mieszkańcy Światów Ciemności zyskali możliwość przybycia na Midgard. Ponieważ przybyli jako ostatni, w Wedach (starożytnych pismach) określa się ich mianem Ewiczi, co oznacza obcokrajowcy, przybysze z obcych krain, a w naszym świecie Żydami. Pod względem swojej struktury psychologicznej i organicznej, a także szeregu innych cech, Ewicze zostali stworzeni specjalnie z myślą o warunkach i prawach panujących w Światach Ciemności.
Serbowie rozpoczęli wykopaliska ZIGURATÓW, których wiek szacuje się na 25 tys. lat. Plemiona żydowskie wędrowały po Midgardzie w stadach, żyjąc w systemie pierwotnej wspólnoty, podczas gdy Słowianie wznosili te ZIGURATY i piramidy w EGIPCIE.
Hell to angielskie słowo oznaczające „PIEKŁO”. Hellenowie to lud bandytów, który wyłonił się z PIEKŁA. Pamiętaj, „oświecicielu” Słowian, to nie jest konflikt międzyetniczny ani zniekształcone fakty historyczne. Pierwotny system wspólnotowy na Midgardzie istniał TYLKO wśród plemion żydowskich.
P-rezydent Iranu jest arabem. Arabowie są starszymi braćmi Żydów; otrzymali od Boga prawo do bycia ponad Żydami, więc prezydent Iranu po prostu skorzystał z prawa starszego brata.
Nie, nie ustanowiłem Izmaelitów starszymi braćmi Żydów. Nie czytasz Starego Testamentu, a jest w tym wiele prawdy. ABRAHAM jest Arabem, a Sara Żydówką, więc pierwszy syn z tego małżeństwa jest ARABEM. Ich pierwszy syn nazywał się Izmael, a od Izmaela pochodzą ARABOWIE. Zatem ARABOWIE pochodzą od pierworodnego syna, ABRAHAMA, co oznacza, że zgodnie z prawem żydowskim ARABOWIE są Starszymi, zgodnie z postanowieniem Jehowy. Ale drugi syn z małżeństwa Araba i Żydówki jest już ŻYDEM. Ale ponieważ jego krew nie była zbyt dobra, dano mu konkubinę. Konkubina została dana na łożu, imieniem Agar (Agarka), co było powszechne w Egipcie. To z drugiego syna Abrahama i Sary, w małżeństwie z konkubiną, poczęty został naród żydowski. To proste, niektóre rzeczy są opisane poprawnie w Nowym i Starym Testamencie.
Pierwsi chrześcijanie byli, i do dziś pozostają, nieobrzezanymi Żydami, którzy uznają Jezusa za Mesjasza; z kolei obrzezani Żydzi, którzy nie uznają Jezusa za Mesjasza, to po prostu Żydzi (wyznawcy judaizmu).
Szaweł (Szaul, znany również jako Saul), znany również jako Paweł, stworzył herezję zwaną *biblios* (Biblia), opierając ją na Pięcioksięgu oraz relacjach Marka i Łukasza, którzy nie byli uczniami Jezusa. Sam Szaweł-Paweł był człowiekiem wyznaczonym przez Sanhedryn, obrzezanym Żydem. W rezultacie ci Żydzi, którzy porzucili obrzezanie i podążyli za herezją Pawła, stali się znani jako Żydy (termin używany przez innych Żydów). Słowo Żyd stanowi akronim od wyrażenia „mieszkaniec wyznający coś innego”. Misjonarze Pawła rozprzestrzenili tę judaizującą herezję na cały świat, narzucając ją narodom podbitym przez Żydów i nazywając ją chrześcijaństwem, mimo że Jezus nie ma absolutnie żadnego związku z herezją stworzoną przez Pawła. Herezji tej nie można nawet nazwać RE-LIGIO (ponownym połączeniem), gdyż nie prowadzi ona do jedynego Boga Ojca. (Zob. Księga Powtórzonego Prawa 5,24–25, w Księdze Mojżeszowej – Torze)

 Numerologia_pro

 
Przez dekady uczono nas, że plemnik „przebija się” do komórki jajowej jak bohater szturmujący fortecę.
Najszybszy wygrywa. Najsilniejszy przetrwa. Życie zaczyna się od walki.
Ale badania pokazują coś zupełnie innego.
Komórka jajowa wybiera.
Nie czeka biernie. Aktywnie wysyła sygnały chemiczne do tej spermy, z którą jest najbardziej kompatybilna.
Nie wygrywa najsilniejszy. Wygrywa ten, który rezonuje.
Jeśli jajko nie reaguje – nikt nie wchodzi.
Nawet „idealny” kandydat.
Naukowcy zauważyli, że plemnik nie walczy o wejście. On puka.
A komórka decyduje, czy otworzyć.
W eksperymentach, gdy sperma dwóch mężczyzn znajdowała się w tym samym środowisku, w około 70% przypadków komórka jajowa przyciągała konkretne plemniki – nawet wtedy, gdy drugi mężczyzna miał lepsze markery zdrowia.
Nazwano to molekularną atrakcją.
I tu zaczyna się coś więcej niż biologia.
Życie nie zaczyna się od podboju.
Zaczyna się od zgodności energii.
Od rezonansu. Od wyboru.
Dokładnie tak samo działa przyciąganie w życiu.
Nie przyciągasz tego, czego chcesz.
Przyciągasz to, z czym jesteś energetycznie kompatybilna.
🧿A ta energia oraz karma są zapisane w Twojej dacie urodzenia i we wszystkich imionach i nazwiskach, które nosisz. Wszystkie te informacje znajdziesz w przewodniku 𝗣𝗼𝗿𝘁𝗿𝗲𝘁 𝗡𝘂𝗺𝗲𝗿𝗼𝗹𝗼𝗴𝗶𝗰𝘇𝗻𝘆.
𝗣𝗼𝗿𝘁𝗿𝗲𝘁 𝗡𝘂𝗺𝗲𝗿𝗼𝗹𝗼𝗴𝗶𝗰𝘇𝗻𝘆 to portret Twojej Duszy. To pełna analiza Ciebie opisująca Twoją osobowość, talenty, cele życiowe, potencjały, zagrożenia, relacje z bliskimi oraz wyzwania karmiczne. Przewodnik zawiera ponad 80 stron moich opracowań, dzięki którym sprawdzisz energię oraz karmę każdej osoby.
💬 skomentuj 𝗣𝗢𝗥𝗧𝗥𝗘𝗧 i sprawdź swoją energię oraz karmę z daty urodzenia✨
🔗link jest także w 𝗕𝗜𝗢 @numerologia_pro
Wyświetl mniej