TO NIE SĄ UPAŁY
Wszyscy muszą być równi. To nie jest fala upałów. To nie jest rozbłysk słoneczny. To, co pali teraz twoją skórę, to warstwa metalowych nanocząstek rozpylanych w niebo przez dziesięciolecia.
Oto prawda o tym, dlaczego upał wydaje się nie do zniesienia.
Niebo nie jest puste. Jest załadowane metalem. Przez dziesięciolecia samoloty rozpylały aerozole zawierające nanocząsteczki aluminium, baru, strontu, jodku srebra i tlenku grafenu. Nazywają je „śladami chemicznymi”, „geo” lub „interwencją klimatyczną”. W rzeczywistości nasza atmosfera została przekształcona w gigantyczną przewodzącą antenę plazmową.
Te cząsteczki nie spadają od razu na ziemię. Zostały zaprojektowane tak, aby pozostawały zawieszone w niższej atmosferze przez tygodnie, a nawet miesiące, tworząc warstwę zimnego metalowego pyłu mil nad nami.
Zwykle jest rozproszony. Ale kiedy uderza w zdarzenie o wysokiej energii, ta warstwa się zapala.
To nie jest. To rakieta nanocząstek.
Kiedy ludzie mówią „słońce czuje się silniejsze”, mylą się. Słońce się nie zmieniło. To, co się zmieniło, to reakcja atmosfery.
Cząsteczki metalu przewodzą prąd elektryczny. Po uderzeniu o częstotliwości specyficzne dla naziemnych systemów z układem fazowym (5G, HAARP, filtry radarowe) ładują się i zaczynają oscylować.
Ten rezonans daje dwa natychmiastowe efekty:
1. Ogrzewanie zlokalizowane lampy generują ciepło w powietrzu jak ogromna kuchenka mikrofalowa, dodając sztuczną energię cieplną ponad normalne światło słoneczne.
2. Załamanie i koncentracja naładowana warstwa działa jak soczewka, uginając się, a promienie słoneczne w ostrzejsze, intensywniejsze promienie, które uderzają w ziemię ze wzmocnioną mocą.
Dlatego ciepło wygląda na rześkie i elektryzujące, a nie jak ciepły koc. Czujesz nie tylko podczerwień ze słońca, ale gotuje cię energia cieplna wywołana chłodzeniem metalu na niebie.
Połączenie z grawitacją: kontrolują rakietę. Te częstotliwości wyzwalania są częścią sieci modyfikacji pogody. Grzejniki jonosferyczne pompują gigawaty do górnych warstw atmosfery, podczas gdy wieże 5G obsługują dolne warstwy za pomocą technologii formowania wiązki, tworząc fale stojące, które obniżają warstwę aerozolową.
Kiedy chcą „fali upałów”, po prostu skupiają promienie na docelowym obszarze. Rezultatem jest apokaliptyczny upał, który wszyscy odczuwaliśmy. To broń o bezpośredniej energii, która wykorzystuje samo niebo jako element grzewczy.
Bo czujesz się jak gówno.
To nie są normalne objawy wyczerpania cieplnego. Oto skutki narażenia na rtęć i zatrucia metalami:
Uczucie pieczenia pochodzi z nanocząstek, które leżą na skórze i zachowują się jak gorące płyty, gdy pada promieniowanie.
Bóle głowy, nudności, szumy uszne i zawroty głowy występują, ponieważ częstotliwości wnikają w czaszkę i oddziałują z grafenem i innymi materiałami już w ciele.
Powietrze wydaje się ciężkie i elektryczne, ponieważ tarcie metalu generuje jony dodatnie, odrywając te ujemne i umożliwiając oddychanie toksycznemu i przytłaczającemu powietrzu.
To broń, a nie pora roku.
Nazwą to „kopułą cieplną” spowodowaną zmianami klimatycznymi i każą ci pozostać nawodnionym. To przykrywka dla faktu, że niebo zostało uzbrojone.
To nie jest natura. To nie jest akt Boży. Jest to celowy, dokonany przez człowieka atak energii atmosferycznej.
Nie czujesz słońca. Czujesz blask bezpośredniej energii w proszku metalu, który rozpylili na twoją głowę.