@Jerzy Osuch
·
Cywilizacja zachodnia, utożsamiana z Edomem, na której czele stoją Stany Zjednoczone, jako cywilizacja będąca spadkobierczynią Cesarstwa Rzymskiego, zostanie zniszczona wraz z przyjściem Mesjasza; będzie ona ostatnim z czterech wrogich królestw, które uciskały Naród Wybrany. Tak brzmi mesjanistyczna interpretacja rabiniczna w duchu ruchu Chabad dotycząca kresu Edomu, wywiedziona z proroctwa o wojnie między Północą a Południem, konflikcie, który doprowadzi do zagłady cywilizacji zachodniej. Wojna na Ukrainie trwa już ponad 4 lata ale mało kto rozumie i postrzega jakie procesy geopolityczne i jakie mechanizmy globalnego zarządzania tam zachodzą. Koncepcja wojny między Domem Syjonu (ośrodkami londyńskimi) a Domem Chabadu (ośrodkami moskiewskimi), wojny określanej niekiedy jako konflikt między frakcjami małego ż i dużego Ż, jest dla przeciętnego odbiorcy praktycznie niezrozumiała. Dzieje się tak dlatego, że termin „wojna” kojarzy się zazwyczaj z klasyczną wojną totalną, w której jedna strona zostaje pokonana, a druga odnosi zwycięstwo. Sądzę jednak, że niewielu słyszało o konflikcie, w którym zmagania dwóch stron mają doprowadzić do całkowitej klęski, zniszczenia i unicestwienia strony trzeciej, strony, która nawet nie podejrzewa, że jej własna zagłada ma stanowić triumf dla dwóch pierwszych, mimo iż te zdają się toczyć ze sobą śmiertelną walkę. Oto mrożąca krew w żyłach interpretacja rabinów, dotycząca zniszczenia Edomu, czyli zachodniej cywilizacji chrześcijańskiej, której przewodzą Stany Zjednoczone. Według mesjanistycznych rabinów współczesna cywilizacja zachodnia jest w istocie Cesarstwem Rzymskim. Przechodząc przez wieki przez różne fazy przetrwała do dziś, Rzym nigdy tak naprawdę nie przestał istnieć. W ujęciu mesjanistycznym Rzym jest spadkobiercą Edomu, imperium założonego przez Ezawa, brata bliźniaka biblijnego Jakuba. Mówi rabin Tavia Singer : „Kogo dziś reprezentują Ezaw i Edom? I jaki los czeka ich u kresu czasów? Cóż, sprawa jest właściwie dość prosta. Edom reprezentuje chrześcijaństwo. Jest ono nieprzejednanym wrogiem narodu żydowskiego. Koncepcja Ezawa, utożsamianego z Edomem i Rzymem, ewoluowała i przekształciła się w religię. W rezultacie każdy naród wyznający tę religię można uznać za „Ezawa” – rozumiesz? Nie chodzi tu o jeden konkretny naród, który istnieje nieprzerwanie od około 2000 lat; mowa raczej o religii, a każdy naród, w którym dominuje to wyznanie, określa się mianem Ezawa. Chrześcijaństwo z czasem przekształciło się w cywilizację zachodnią; zatem dzisiejszy Ezaw to w istocie cywilizacja zachodnia, ponieważ u swych podstaw jest ona chrześcijańska. I właśnie dlatego utożsamia się ją z Ezawem. Ezaw, który stał się Edomem, następnie Cesarstwem Rzymskim, później przekształcił się w imperium chrześcijańskie, a ostatecznie w cywilizację chrześcijańską, reprezentowaną dziś przez Stany Zjednoczone, jest skazany na druzgocącą, upokarzającą klęskę”. Wtóruje mu inny rabin : „ Według Mędrców (Chazal), Edom jest protoplastą Rzymu, który później przekształcił się w Cesarstwo Rzymskie. Wszystkie narody i wszystkie pasma górskie wypełnią się krwią poległych Edomitów na skutek pomsty, jaką wywrze na nich Haszem (Bóg). Bóg powstanie, całkowicie zniszczy miasto Edom i wykorzeni je do szczętu. Jeśli chodzi o Ezawa, Edom, podkreślamy jego całkowitą zagładę oraz fakt, że Bóg strąci go w bezdenną otchłań ciemności i zapomnienia”. „Muzułmanie rozprzestrzenią się i opanują resztę świata. Gdziekolwiek się pojawią, będą siać spustoszenie, wywoływać niepokoje, wzniecać wojny i zwracać się przeciwko ziemi Edomu, narodowi Edomu, co w naszym pokoleniu oznacza chrześcijan. W 63. rozdziale Księgi Izajasza, gdzie mowa o wielkim i straszliwym Dniu Pańskim, napisano, że Pan wyjdzie z miejsca zwanego Edomem i zmiażdży Edom”.
Wiemy już teraz jaki los gotują Żydzi w związku z ich mesjanistyczną przepowiednią przyjścia Mesjasza w końcu czasów. Dlatego teraz by zrozumieć co się dzieje na Ukrainie trzeba poznać zagadnienia procesów kontroli na wysokim szczeblu. Proces ten nazywany jest „wojną komplementarną”. W takim konflikcie dwie walczące strony w rzeczywistości nie niszczą się nawzajem; przeciwnie, uzupełniają się. Wynikiem tego rodzaju wojny jest zniszczenie strony trzeciej, podmiotu, który nie zdaje sobie sprawy, że uczestniczy w konflikcie na rzecz jednej lub drugiej strony komplementarnej. Co więcej, celem wojny komplementarnej nie jest zwycięstwo strony, po której dana trzecia strona walczy, ginie i poświęca własnych obywateli. Celem jest natomiast całkowita likwidacja i zupełne zniszczenie tejże trzeciej strony, która służy i pomaga, poprzez proces wyniszczającej autodestrukcji; a wszystko to w imię wspierania jednej z dwóch stron zaangażowanych w wojnę komplementarną. Chyba już zaczynasz dostrzegać pełny obraz sytuacji, dwie walczące strony wzajemnie się „uzupełniają” w eliminowaniu strony trzeciej, która nie rozumie prawdziwych intencji obu walczących, mimo że zadeklarowała lojalność i gotowość do służby jednej z nich. W rezultacie armie tych trzecich stron walczą ze sobą nawzajem, a w ich szeregach giną właśnie goje. Dokładnie tak funkcjonuje wojna między ż a Ż, dwoma podmiotami żydowskimi. Celem wojny na Ukrainie nie jest pokonanie moskiewskich ośrodków władzy, które kontrolują całą Rosję. Nie jest nim również pokonanie londyńskich ośrodków władzy, które kontrolują tak zwany „zbiorowy Zachód”. Nie. Celem tej wojny jest likwidacja Edomu, czyli zachodniej cywilizacji chrześcijańskiej, będącej ostatnią znaną odsłoną Cesarstwa Rzymskiego. Chodzi o zniszczenie gospodarek cywilizacji zachodniej, zarówno w Unii Europejskiej, jak i w Stanach Zjednoczonych. Celem jest wyeliminowanie słowiańskich żołnierzy na Ukrainie, rozbicie populacji europejskiej poprzez migrację z Afryki i krajów muzułmańskich, a także podważenie i zniszczenie zachodniej chrześcijańskiej rodziny, co osiąga się poprzez demoralizację i deprawację dzieci za pomocą „dewiacjonizmu”, czyli upolitycznionego promowania dewiacji seksualnych w całym społeczeństwie. Właśnie dlatego u steru państw zachodnich osadza się dewiantów, zdrajców i dyletantów, szumowiny, na widok których chce się pluć z obrzydzenia; bestie zdolne do wszystkiego; bandytów, którzy własnych obywateli nazywają „świniami”; prostytutki, które bez wahania wstrzykują własnym obywatelom trucizny pod płaszczykiem „ochronnych szczepionek”. Dlatego też obywatele są ograbiani, a unijne dyrektywy mają na celu pozbawienie ludzi nieruchomości, samochodów i stopniowo, wszelkiej własności prywatnej. Celem wprowadzenia tak toksycznych kadr do władz państwowych jest w istocie likwidacja Edomu od wewnątrz.
Podczas gdy Londyn i Moskwa prowadzą przeciwko sobie wojnę, która w rzeczywistości stanowi wzajemne uzupełnienie działań, gospodarka, a wraz z nią biała chrześcijańska rodzina, załamuje się w całej Europie. Jednocześnie ten sam model rodziny rozpada się również w Stanach Zjednoczonych. Według Tanachu, czyli tzw. Biblii hebrajskiej, nadejście Mesjasza ma nastąpić po tym, jak „król północy”, utożsamiany z Gogiem i Magogiem, zaatakuje „królestwo południa” (reprezentowane przez Izrael), wspierany przez „króla wschodu” (Iran) oraz „króla Synaju” (Egipt). Według proroctwa będzie to uderzenie uzupełniające, mające skłonić wszystkie zachodnie narody Edomu do obrony oblężonego Izraela. Jednak proroctwo głosi, że większość, ponad połowa narodów Edomu, nie uczyni tego z obawy przed Gogiem i Magogiem z Północy; zamiast tego zdradzą one Izrael i pozostawią go własnemu losowi. Skłoni to Króla Północy do uznania bierności Edomu za oznakę słabości, co popchnie go do ataku na cały Edom. Jednocześnie z wnętrza Edomu wyłonią się bojownicy i zwolennicy Goga i Magoga, wywołując powstania przeciwko europejskim rządom, bunty ludu będące odwetem za złe traktowanie, udręki i ucisk, jakich doświadczali ze strony swoich władców. Co więcej, muzułmanie przebywający w Europie również podniosą bunt, wywołując niepokoje na tle etnicznym wymierzone w chrześcijan. Proroctwo z Tanachu również o tym wspomina: muzułmanie przenikną do chrześcijańskich narodów Europy i przeprowadzą ataki na tle etnicznym przeciwko chrześcijańskiej populacji, dokładnie tak, jak mówił o tym jeden z rabinów.
Podobny scenariusz rozegra się w Stanach Zjednoczonych, gdzie wybuchną rebelie przeciwko przywódcy, który zostanie napiętnowany jako fałszywy prorok i fałszywy zbawca. Zatem, zgodnie z proroctwem zawartym w Tanachu, ostatecznym rezultatem wojny między Północą a Południem będzie zniszczenie „trzeciej strony”, Edomu, reprezentującego zachodnią cywilizację chrześcijańską. Według tego samego proroctwa, królestwa Północy i Południa ostatecznie zawrą porozumienie i wspólnie przejmą władzę nad całym światem, a Trzecia Świątynia w Jerozolimie stanie się głównym światowym centrum władzy. Talmudyczne proroctwo dodaje również, że w trakcie tej wojny nad ziemią Judy pojawi się siedem słońc, które wypalą całe to terytorium. W ramach rekompensaty Bóg nada „Wybranemu Ludowi” władzę nad całą planetą, formę globalnych rządów sprawowanych z poziomu diaspory. Haszem (czyli Bóg) otoczy jednak opieką Jerozolimę, która pozostanie nietknięta przez uderzenie siedmiu słońc. W owych dniach nikt nie przyjdzie z pomocą tej ziemi, gdyż wszyscy, którzy zobowiązali się do jej ochrony, związani obietnicą wynikającą z halachy, tchórzliwie pozostaną ukryci w norach i schronieniach Edomu, owego imperium zła. Tak głosi proroctwo zawarte w Tanachu. Na podstawie tych przepowiedni można łatwo wywnioskować, kim są Gog i Magog, co reprezentuje „Królestwo Północy” oraz dlaczego żydowski, a niebędący już w pełni „prezydenckim” w tradycyjnym sensie, przywódca Ukrainy nieustannie ostrzega, że Władimir Putin zamierza wkroczyć do Europy. Zełenski czytał Tanach i przeczuwa, kim są Gog i Magog. W tym kontekście zarówno Zełenski, jak i Putin prowadzą na terenie Ukrainy wojnę, która w istocie stanowi wzajemne uzupełnienie działań. Dlatego właśnie ten konflikt, ta „specjalna operacja”, jest tak osobliwa. Jej prawdziwym celem jest wyeliminowanie strony trzeciej: „zbiorowego Zachodu”, a co za tym idzie, całej zachodniej cywilizacji. Wypowiedzi wysokich rangą rabinów z ruchu Chabad stanowią doskonały przykład tego konceptualnego modelu. Można z niego usłyszeć bezpośrednio od samych rabinów, kto jest największym wrogiem „Wybranego Ludu”. Nie są to muzułmanie, Palestyńczycy w Strefie Gazy, ani nawet ateiści czy osoby niewierzące, nic z tych rzeczy. Są to chrześcijanie i ich zachodnia cywilizacja. Ostatecznym wrogiem są chrześcijanie oraz ich „Edom”, termin, którego używają na określenie „imperium zła”.
W rezultacie konflikt między obiema stronami, między Ż (Dom Chabadu Lubawicz) oraz ż (Dom Syjonu, City of London, Rotschildowie), jest w rzeczywistości wspólnym przedsięwzięciem wymierzonym w stronę trzecią. Strona ta pozostaje całkowicie nieświadoma prawdziwej natury sił, które zostały przeciwko niej skierowane. Każdy, kto pojmie ten wymiar koncepcyjny, tę pozornie niezrozumiałą formę prowadzenia wojny, automatycznie zrozumie rolę ruchu Chabad-Lubawicz, sekty, która wywiera wpływ na obie te uzupełniające się strony konfliktu, zarówno w Londynie, jak i w Moskwie. Właśnie dlatego Chabad kontroluje dynamikę wokół „fałszywego proroka” w Stanach Zjednoczonych, a także postać jawnego „Goga i Magoga” w Moskwie. Jeśli dla kogoś pozostaje to zbyt skomplikowane, spróbuję wyjaśnić to prościej. Czy pamiętacie literowe oznaczenia na rosyjskich pojazdach wojskowych walczących na Ukrainie : V, O. Z. Co znaczy The Victory of Zionism - Zwycięstwo Syjonizmu. Rozszyfrowania wojny zastępczej dokonał pułkownik Dewiatow, architekt Niebopolityki.
na podst. aeronet.info See less