Media w USA podają, że Iran poważnie rozważa kompletne zakończenie procesu wzbogacania uranu na 20 lat. Jest to amerykański warunek na zakończenie konfliktu (wojny). To jest, tak naprawdę jedyna dobra wiadomości dzisiaj. Ciągle trwa zawieszenie ognia, które też można interpretować jako dobra wiadomość. Nie wiem dokładnie kiedy kończy się okres 2 tygodni zawieszenia ognia, jednak to co się dzieje teraz, to cisza przed burzą.
Profesor Sayed Marandi, który był częścią delegacji Iranu na rozmowach w Pakistanie powiedział, że delegacja USA, nie miała intencji osiągnąć porozumienia w negocjacjach z Iranem. Marandi twierdzi, że J.D. Vance nie miał autoryzacji, żeby prowadzić rozmowy pokojowe, był nie przygotowany, cały czas był na telefonie i praktycznie o wszystko musiał się pytać Trumpa, albo Bibi, którzy dzwonili często podczas rozmów. J.D. w pewnym momencie zakończył rozmowy i wyjechał z Islamabadu, zostawiając Kushnera i Witkoffa samych. Kushner i Witkoff liczyli, że rozmowy będą trwały dalej, wyjechali do USA dopiero następnego dnia.
Delegacja Iranu wróciła do Teheranu pociągiem, obawiając się o swoje bezpieczeństwo. W USA była prowadzona zbiórka pieniędzy na 'X' na zabicie delegacji Iranu (to nie jest żart). Mainstream prasa w USA (WaPo ) otwarcie pisał, że delegacja Iranu jest zagrożona i może dojść do ataku na ich samolot.
Trwa amerykańska blokada cieśniny Ormuz. Blokada jest tylko 'na papierze', Ameryka, tak naprawdę nie może efektywnie wprowadzić blokady. Amerykańskie okręty wojenne, nie mogą nawet pojawić się w rejonie cieśniny Ormuz. Chiny wydały oświadczenie, że blokada jest 'nieodpowiedzialna i niebezpieczna'. Szanse, że Trump zdecyduje się na blokadę, zajęcie rosyjskich czy chińskich statków są małe. To by oznaczało wojnę z Chinami i Rosją, nie jesteśmy jeszcze na tym etapie.
Najciekawsza wypowiedź dzisiaj należy do Alex Jones, który napisał na swoich mediach, że 'wojna która trwa z Iranem nie jest o ropę czy uran, wojna jest o petrodolara i o nadchodzący reset'. Alex Jones mówi, że my już z tego nie wyjdziemy, że jest to powolny upadek systemu i nie wrócimy już do 'normalności', obojętnie jak tą normalność się nie zdefiniuje. Pewnych rzeczy odwrócić już nie można, a szczególnie ostatnich 50 lat, które doprowadziły do tego, że zachodni świat dzisiaj bankrutuje. Czasami pozostaje już tylko modlitwa.
Jak dla mnie pytanie jakie pozostaje bez odpowiedzi, to ile czasu jeszcze nam zostało. Największe ryzyko jakie jest, to sytuacja, że obudzimy się rano i reset zaskoczy nas wszystkich. Wojna z Iranem to duże ryzyko eskalacji, jesteśmy w miejscu, gdzie ryzyko użycia przez Izrael akcji 'fałszywej flagi' jest bardzo duże. Każdy musi wiedzieć, że Trump przegrywa wojnę z Iranem, a Izrael przegrywa wojnę z Hezbollah. Obecne zawieszenie ognia jest po to, żeby uspokoić rynki (dać im nadzieję) i uzupełnić amunicję, bo zaczyna jej brakować. Jeśli dla Bibi będzie oczywiste, że wojny nie będzie mógł wygrać i pozostanie mu tylko przyznać się do porażki i iść do więzienia (za korupcję), to Bibi użyje fałszywej flagi. To może być atak nuklearny na Iran, czy na USA. Atak hakerski na system finansowy, pomysłów nie brakuje. To jest sytuacja, że budzimy się rano i jesteśmy w nowej rzeczywistości. Wydaje mi się, że zbliżamy się do tego momentu.
Ja dzisiaj będę nadawał na YouTube, zapraszam.
Trump naprawdę robi z siebie kompletnego idiotę, w tym momencie zaczynam podejrzewać, że gość kompletnie odlatuje psychicznie. Porównywanie się do Papieża, czy do Jezusa, takich zamyka się w kamizelki. Coś mi się wydaje, że Trump nie dotrwa do końca swojej kadencji.