@Pat Henry
Z okazji zamieszek we Francji nawet wśród prawicowych, patriotycznych komentatorów powtarzają się uparcie sformułowania w rodzaju: „politycy lewicy popełnili błąd wpuszczając do naszego kraju ludzi o obcej kulturze i religii”.
Wybaczam to tym, którzy „należą do głównego nurtu” i chcą być wybrani w wyborach.
Z prostej przyczyny.
Ujawnianie prawdy w pewnych kluczowych sprawach oznacza na tym późnym już etapie budowania przez globalistów wieży Babel (w celu dokonania deindustrializacji i depopulacji planety) „śmierć polityczną”. Ale przynajmniej ci, którzy funkcjonują w internecie wyłącznie w celu budzenia owiec mogliby sobie darować te… „nieścisłości” i stwierdzać wyraźnie, że:
1. Politycy „u władzy” w niczym się nie mylą. Doskonale dranie wiedzą, dokąd to wszystko zaprowadzi. Tak jest już niemal wszędzie na świecie; podziały na fikcyjnie już tylko suwerenne państwa i państewka jest bez znaczenia,
2. Politycy o niczym nie decydują - ogromna ich większość wykonuje posłusznie rozkazy globalistów/bankierów/„twórców pieniędzy z niczego”,
3. W drugim kwartale XXI wieku podziały religijne i kulturowe błyskawicznie tracą sens z prostego powodu - wszystkie one zanikają (w tym, lub innym tempie w zależności od lokalizacji i konfesji). 70-90% społeczeństw jest kompletnie religijnie indyferentna i o niegdysiejszej kulturze swojego narodu nie ma najmniejszego pojęcia. Zauważmy, iż większość ludzi we wszystkich krajach naszej rasy nie ma już NIC wspólnego z Cywilizacją Zachodnią. Są tylko samobieżnymi systemami pokarmowymi, którym globaliści narzucili swoją „anty-cywilizację” Netflix’a, PornHub’u, OnlyFuns, McDonald’a, socjalizmu, feminizmu, bezdzietności, samotności, zależności od państwa, etc.
Już WSZĘDZIE na świecie większość mieszkańców wielkich miast stanowi element tej nowej, globalnej „anty-kultury” i głosuje w wyborach ZAWSZE na globalistów/socjalizm/lewicę. Muzułmanie nie stanowią tu wyjątku - różnica tkwi tylko w tempie procesów i w lokalnej specyfice.
4. Murzyni (i inne ciemne rasy) różnią się dramatycznie od tych genotypów, które ewoluowały w północnej Eurazji kilkadziesiąt tysięcy lat temu. Nasze kiszki są znacznie krótsze, niż kiszki Negroidów - z prostej przyczyny: dla naszych przodków dodatki roślinne stanowiły rzadki przysmak, a w tropikach „banany same spadały na ziemię”!
Murzyni amerykańscy, afrykańscy i wszelcy inni gwałcą, rabują i mordują wszędzie jak szaleni (znacznie częściej niż Arabowie) - choć większość z nich od wieków jest chrześcijanami.
Ponad trzy czwarte tego, czym jesteśmy jest zdeterminowane genami już w chwili połączenia się gamet, które nas utworzą, mniej niż ¼ zaś tym, co później zrobimy ze sobą my lub co inni ludzie z nami zrobią. Adoptowanie murzynka z Afryki – to brzmi może rozkosznie i słodziutko, ale szanse na to by nawet w najlepszych zapewnionych mu warunkach wyrósł na coś innego niż ktoś, kto (gdyby był białym człowiekiem) byłby nazwany bystrym debilem (IQ 64 – 72) o zbyt wysokim poziomie testosteronu i skłonnością do działań nieodpowiedzialnych a nawet przestępczych – jest statystycznie mała. Inteligencja, wielkość mózgu, skłonność do podejmowania działań ryzykownych, przestępczości, poszukiwania nowości, temperament, emocjonalność, poziom testosteronu we krwi, szansa urodzenia bliźniąt, ciężar kości, sprawność mięśni, stosunek do płci przeciwnej, prawdopodobieństwo znalezienia stałej, dobrze płatnej pracy, prawdopodobieństwo znalezienia się na zasiłku socjalnym, prawdopodobieństwo zapadnięcia na schizofrenię, cukrzycę i 1000 innych chorób – w zasadzie prawie wszystko, czym jesteśmy, jako jednostki, klasy, rasy – jest w przeważającej mierze uwarunkowane naszymi genami. Z inteligencją, jaką dziecko przejawia w 5-ym roku życia – przejdzie już ono całą resztę życia. Bliźnięta identyczne (jednojajowe), rozdzielone w kolebce i wychowane w skrajnie odmiennych warunkach – osiągają podobną inteligencję. Dzieci wychowane przez tę samą rodzinę w identycznych warunkach, lecz pochodzące ze skrajnie odmiennych grup genetycznych – osiągną skrajnie odmienny poziom inteligencji w późniejszym życiu.
— / —
O co chodzi globalistom (i masonerii, ich maszynie wykonawczej), gdy przekupują i zastraszają większość uczonych na świecie, by te od dawna znane już prawdy ukrywali?
A, to bardzo proste - chodzi o finalizację planu Coudenhove-Kalergi: masami genetycznie niehomogennymi, o niskiej medianie inteligencji, oraz dużej skłonności do spontanicznej agresji łatwiej jest rządzić.
Ostatecznym celem globalistów jest zredukowanie populacji planety do kilkuset milionów i rozciągnięcie absolutnej kontroli nad pozostałymi przy życiu - to „Nowy, wspaniały świat” Huxley’a! 

See less