środa, 18 lutego 2026

 Wiktoria Zwinczewska - medycyna chińska i terapie naturalne

👉 Zaczynam dzień od ciepłego, tłustego rosołu z kaczki, kury z targu i kości wołowych. Dodaję pietruszkę, cebulę i sól. To nie jest tradycja. To jest świadoma praca z fizjologią.
👉 Jak rosół wpływa na wątrobę i żółć?
• Tłuszcz w pierwszym posiłku dnia stymuluje wydzielanie cholecystokininy.
• Cholecystokinina powoduje skurcz pęcherzyka żółciowego.
• Żółć zostaje uwolniona do dwunastnicy.
• Regularne opróżnianie pęcherzyka zmniejsza zastój żółci.
• Zastój żółci jest jednym z czynników ryzyka kamicy i dyskomfortu trawiennego.
👉 To nie jest „otwieranie dróg żółciowych” w sensie magicznym. To jest fizjologiczny odruch trawienny wywołany przez tłuszcz.
👉 Dlaczego wybieram ciepły rosół zamiast kawy?
• Ciepło rozszerza naczynia w obrębie przewodu pokarmowego.
• Ułatwia uruchomienie perystaltyki.
• Nie podnosi gwałtownie kortyzolu jak kawa na czczo.
• Dostarcza tłuszczu i aminokwasów zamiast samej stymulacji.
• Buduje energię zamiast ją pożyczać.
👉 To jest poranek regeneracyjny.
👉 5 dobrych rad:
1. Gotuj rosół minimum 3–4 godziny, a przy kościach wołowych nawet dłużej.
2. Używaj mięsa i kości dobrej jakości, najlepiej z małych hodowli.
3. Solenie jest ważne, sód wspiera wydzielanie kwasu solnego i trawienie.
4. Pij rosół ciepły, nie zimny.
5. Nie przesadzaj z ilością tłuszczu, ma być bodziec, nie przeciążenie.
👉 Jeśli chcesz pracować z wątrobą mądrze, nie przez modne detoksy, tylko przez fizjologię, zapraszam Cię na mój BEZPŁATNY webinar “Wątroba jako centrum zdrowia. Jak współczesne jedzenie wpływa na metabolizm?”.
👉 Nie czekaj, aż organizm sam zacznie wysyłać sygnały alarmowe i zacznij działać profilaktycznie już teraz. Wpisz w komentarzu REGENERACJA, a wyślę Ci link do webinaru.

 ,,Z życia.... takie są fakty!

"25.10.25r. pękł mi tętniak mózgu. Obydwie półkule mózgowe zostały zalane krwią. Stało się to nagle, w domu.
Mąż chciał wezwać pogotowie, ale powiedziałam, że ma mnie zawieźć do szpitala( 5 min. od domu).
I dobrze, że tak zrobiliśmy. Od razu zostałam zabrana na neurologię. Wyobraźcie sobie, że cały czas byłam przytomna, mogłam chodzić, mówić, widziałam i słyszałam.
Tylko niesamowicie bolała mnie głowa i zwymiotowałam.
Lekarz powiedzuał, że to jest niemożliwe, bo przy tym co mi się stało powinnam nieżyć, albo być tzw. rośliną, że jeszcze się z czymś takim nigdy nie spotkał. Był w totalnym szoku.
Trafiłam do Szpitala Uniwersyteckiego, do Kilniki Neurochirurgii, gdzie wykonano mi embolizację tętniaka.
I tutaj lekarze też byli w szoku.
Powiedzieli, że 87% osób po czymś takim umiera, a pozostałe stają się właśnie "roślinami".
Zapewne domyślacie się, że cały czas mikrodozuję amanitę i soplówkę plus D3, K2MK7, A,E,C magnez, selen, cynk. Po operacji dodałam do tego nattokinazę, omega 3, rutynę i mumio.
Jak dobrze być świadomym człowiekiem😉😄
Wiem, że AM i soplówka odegraly w tym wszystkim ogromną rolę.
Poza tym przekonałam się, że wiara czyni cuda. Jestem tego żywym dowodem.
Wbrew wszystkiemu,cały czas byłam niesamowicie spokojna. Miałam bardzo dobry humor.
Aż sama się temu dziwiłam🙂
Jutro mam MRI, trzymajcie kciuki za dobry wynik, chociaż jestem pewna, że wszystko jest ok.
Ps. W mózgu mam implanty ze złota, platyny i tytanu.
Taki ze mnie teraz ROBOKOP😂😂 Przesyłam serdeczności 🤗🔥"