piątek, 6 lutego 2026

 Edward Chaber

Jednym z pierwszych pierwotnych lęków, jakich doświadcza dziecko, jest fotel dentystyczny.
Samo, z obcym mężczyzną ubranym na biało i masce, który bezlitośnie posługuje się wiertarką, która WRZESZCZY o bólu, strachu i przerażeniu, nawet nie dotykając dziecka.
- kiedy te potwory porywają dziecko, aby wykorzystać je do pozyskania adrenochromu - krew dziecka musi zostać poddana działaniu adrenaliny i utlenieniu, aby wywołać reakcję chemiczną [adrenochrom] we krwi. Ten związek chemiczny, w swojej surowej postaci, jest im potrzebny - z jakiegokolwiek powodu. To jest ich waluta - dosłownie „krew dzieci”.
- jedynym naturalnym sposobem na „pobudzenie adrenaliny” u dziecka jest zastosowanie tortur opartych na traumie, co oznacza, że ​​dziecko musi zostać zastraszone do stanu paraliżu psychicznego, ale utrzymane przy życiu, co mogą osiągnąć tylko doświadczeni treserzy.
- podczas gdy dziecko jest w tym sparaliżowanym stanie horroru - opiekun pobiera adrenochrom od dziecka poprzez wstrzyknięcie długiej strzykawki przez oczodół, gdzie opiekun musi przebić szyszynkę dziecka, aby pobrać krew i płyn z adrenaliny, które się z niej sączą. Wszystko to musi być wykonane jednym ruchem; wciągnięcie-wyciągnięcie.
- martwe, ale żywe dziecko jest zazwyczaj natychmiast wykorzystywane do okultystycznego rytualnego poświęcenia, upuszczania krwi i kanibalizmu - ponieważ krew w ciele dziecka pozostaje żywa i wzbogacona w adrenalinę. Następnie z głowy dziecka wycina się całą szyszynkę, która przypomina łuskany orzech włoski i składana jest gospodarzowi, a następnie wszyscy dzielą się nią i spożywają podczas tych ceremonii.
- Czy teraz wydaje ci się logiczne, że Jeffrey Epstein miał fotel dentystyczny na swojej wyspie, w swojej rezydencji na Manhattanie i w swoim ranczu Zorro?
- Czy teraz jest dla ciebie jasne, dlaczego wszystkie te makabrycznie wyglądające maski na zdjęciu poniżej wisiały na ścianach pokoju, w którym znajdował się fotel dentystyczny - NA WYSPIE WAKACYJNEJ?
- TERAZ WIDZISZ, co oni robili dzieciom na tej wyspie?
- TERAZ ROZUMIESZ, że to działo się na prywatnych wyspach, elitarnych posiadłościach i podziemnych kompleksach na całym świecie?
‼️ 800 000 DZIECI NIE ZNIKA CO ROKU TAK PO PROSTU

 

POPIÓŁ WEDŁUG DAWNYCH ZIELARZY
Zanim pojawiły się apteki, środki dezynfekujące i gotowe preparaty, popiół był jednym z najważniejszych surowców leczniczych w każdej chacie. Nie jako symbol ani magia, lecz jako praktyczne narzędzie: dostępne, skuteczne i dobrze poznane.
Powstawał z ognia — a ogień był podstawą życia.
Dlatego popiół traktowano jako substancję przemienioną, oczyszczoną z wilgoci i ciężaru, zdolną „zabrać” to, co w ciele stało się zastałe.
Wykorzystywano go:
  • na rany i pęknięcia skóry,
  • przy problemach z potem i wilgocią,
  • na zmęczone nogi i stopy,
  • do higieny jamy ustnej,
  • przy ukąszeniach i swędzeniu,
  • jako element prostych maści i past.
Był stosowany zewnętrznie, oszczędnie i z wyczuciem. Nikt nie używał go bezmyślnie ani codziennie. Dawni zielarze wiedzieli, że popiół działa mocno, dlatego wymaga umiaru.
JAK ZROBIĆ „DOBRY POPIÓŁ”
Najlepsze źródła: czyste drewno (brzoza, lipa, buk) lub czyste suszone zioła.
Czego nie używać: węgiel z grilla, brykiet, drewno malowane/impregnowane, papier z nadrukiem.
JAK PRZYGOTOWAĆ:
  1. Spal surowiec do końca, aż zostanie jasnoszary/niemal biały popiół.
  2. Zostaw do całkowitego ostygnięcia.
  3. Przesiej przez drobne sitko (opcjonalnie, ale polecane).
  4. Przechowuj w suchym słoiczku z zakrętką.
1) POPIÓŁ ZIOŁOWY NA CIĘŻKIE NOGI (PASTA DO WCIERANIA)
SKŁAD:
  • popiół z krwawnika lub bylicy: 1 płaska łyżeczka (ok. 2–3 g)
  • olej lniany: 1 łyżeczka (5 ml)
    (alternatywnie: ciepła woda 1 łyżeczka, ale olej jest „łagodniejszy” dla skóry)
SPORZĄDZENIE:
  1. Do miseczki wsyp popiół.
  2. Dolewaj olej kroplami, mieszając, aż uzyskasz pastę jak „mokry piasek”/gęsty krem.
STOSOWANIE:
  1. Umyj i osusz stopy oraz łydki.
  2. Wcieraj pastę 5–10 minut:
    • stopy: okrężnie,
    • łydki: ruchami od kostek ku kolanom.
  3. Załóż skarpetki, zostaw na 30–60 minut lub na noc.
  4. Rano spłucz.
Kiedy stosowano: przy uczuciu ciężkości, zimnych stopach, zmęczeniu po staniu.
Jak często dawniej: 2–3 wieczory z rzędu, potem przerwa.
2) POPIÓŁ JAKO PASTA DO ZĘBÓW (BARDZO STARYSPOSÓB)
SKŁAD:
  • drobno przesiany popiół drzewny: 1/4 łyżeczki
  • woda: kilka kropel (lub 1–2 krople oleju kokosowego/lnianego)
SPORZĄDZENIE:
  1. Zmieszaj popiół z kroplami wody, aż powstanie rzadka papka.
STOSOWANIE (HISTORYCZNE):
  • Zanurzano wilgotny palec lub miękką szmatkę i delikatnie pocierano zęby 15–20 sekund.
  • Potem intensywnie płukano usta wodą.
Częstotliwość dawniej: 1–2 razy w tygodniu, nie codziennie.
3) POPIÓŁ NA DROBNE RANY I PĘKNIĘCIA SKÓRY (SUCHY „PUDER”)
SKŁAD:
  • czysty, drobno przesiany popiół: szczypta
SPOSÓB UŻYCIA:
  1. Skórę umyć, osuszyć.
  2. Nałożyć cieniutką warstwę popiołu jak puder.
  3. Można przykryć czystą gazą/lnem.
Kiedy używano: na spękania, otarcia, drobne ranki, żeby „wysuszyć i zamknąć”.
4) POPIÓŁ NA POTLIWOŚĆ STÓP
SKŁAD:
  • drobno przesiany popiół drzewny: 1–2 łyżeczki
  • (opcjonalnie) suszony szałwia/krwawnik w proszku: 1/2 łyżeczki
STOSOWANIE:
  1. Umyj i dobrze osusz stopy.
  2. Wetrzyj cienką warstwę proszku w podeszwy i przestrzenie między palcami.
  3. Załóż skarpetki na noc.
  4. Rano umyj stopy.
Dlaczego działało: pochłanianie wilgoci + lekkie działanie zasadowe.
Jak często: 2–3 noce w tygodniu.
5) POPIÓŁ NA UKĄSZENIA I SWĘDZENIE (PAPKA PUNKTOWA)
SKŁAD:
  • popiół: 1/2 łyżeczki
  • woda: kilka kropel (do konsystencji pasty)
SPORZĄDZENIE I UŻYCIE:
  1. Zrób gęstą papkę.
  2. Nałóż punktowo na ukąszenie na 5–10 minut.
  3. Zmyj wodą.
  4. W razie potrzeby powtórz 1–2 razy.
Dawne zastosowanie: neutralizowanie „pieczenia” i uspokojenie skóry.
6) POPIÓŁ DO MYCIA WŁOSÓW (STOSOWANY RZADKO MOŻE PRZESUSZAĆ SKÓRĘ GŁOWY)
SKŁAD:
  • popiół drzewny: 1 łyżka
  • ciepła woda: 500 ml
SPORZĄDZENIE:
  1. Wymieszaj popiół z wodą.
  2. Odstaw na 10 minut.
  3. Przecedź przez gazę/filtr (żeby nie było drobinek).
STOSOWANIE:
  1. Zwilż włosy.
  2. Polej skórę głowy i włosy „popiołową wodą”.
  3. Masuj 1–2 minuty.
  4. Bardzo dokładnie spłucz.
  5. Dawniej na koniec płukano wodą z odrobiną octu jabłkowego (żeby zamknąć łuski włosa).
Dawne receptury z popiołu pokazują coś bardzo prostego, a jednocześnie dziś rzadkiego:
że skuteczność nie zawsze wymaga złożoności.
Popiół był używany nie dlatego, że ludzie nie mieli nic innego, lecz dlatego, że rozumieli jego właściwości. Wiedzieli, kiedy osusza, kiedy uspokaja skórę, kiedy pomaga przy wilgoci, a kiedy należy go odstawić. Stosowali go z umiarem, uważnie i tylko tam, gdzie miał sens.
To, co kiedyś było codzienną praktyką, dziś może być świadomym uzupełnieniem — prostym wsparciem w drobnych dolegliwościach, elementem domowej apteczki, przypomnieniem, że natura oferuje rozwiązania blisko nas.
Zapomniane receptury nie konkurują z nowoczesną medycyną.
One przypominają o innej perspektywie: o obserwacji, sezonowości, minimalizmie i szacunku do procesów zachodzących w ciele.
Czasem wystarczy coś bardzo podstawowego, użytego we właściwym momencie, by organizm sam poradził sobie z drobnym brakiem równowagi.
„NIE WSZYSTKO, CO STARE, JEST PRZESTARZAŁE.
NIE WSZYSTKO, CO PROSTE, JEST SŁABE.
MĄDROŚĆ CZĘSTO ZACZYNA SIĘ TAM,
GDZIE CZŁOWIEK ZNÓW PATRZY NA TO, CO MA POD RĘKĄ.”
Tekst inspirowany dawną medycyną ludową Rusi i Słowiańszczyzny.
Nie stanowi porady medycznej.
Autor: Aneta Rachwał-Adamczyk