czwartek, 4 czerwca 2026

 Sielskie życie na wsi- wesołe i spokojne 👩‍🌾🏡☕

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, Boże Ciało, ma charakter dziękczynny. Uroczystość, od wieków łączy wymiar religijny z bogatym folklorem, tradycją i stanowi wyraz publicznej manifestacji wiary. W różnych regionach Polski zachowało się wiele przesądów i zwyczajów o bogatej tradycji ludowej. Wiążą się one z różnymi nakazami i zakazami, które w tym dniu obowiązywały. Najważniejszym obrzędem jest publiczna procesja eucharystyczna ulicami parafii. Wierni zatrzymują się przy czterech ołtarzach, symbolizujących zarówno cztery strony świata, jak i cztery Ewangelie.📘📘📚 Ołtarze dekoruje się młodymi gałązkami brzozowymi i kwiatami. 🌿💮🥀🌾🌷🌿🌸🪷Wierni obrywają młode witki wierzbowe i zabierają do domów, aby chroniły domostwo przed burzą i nieszczęściem. Umieszają je również w ogrodach i na polach, wierząc, że ochronią przed wszelkim złem, między innymi przed suszą.
Dzieci ubrane na biało przed idącym kapłanem sypią płatki przeróżnych kwiatów. 💮🌸🪷
Z Bożym Ciałem związana jest tradycja układania wielobarwnych dywanów z płatków kwiatów i mchu, szczególnie znana w Spycimierzu, wpisana jest na listę UNESCO (znana jest niemal na całym świecie)
Ponieważ jest to święto kościelne, w tym dniu raczej nie powinno się pracować i wykonywać ciężkich obowiązków domowych.
Jak ja pamiętam ten dzień z dzieciństwa? Oboowiązkowo trzeba było wziąć udział w procesji Bożego Ciała. Poza odświętnym obiadem, zawsze było ciasto,🍰🍩🥮 wcześniej placek drożdżowy, a później Mama piekła coś bardziej wyszukanego np.babkę. Obiad podszykowywało się wcześniej, bo wszyscy "jak jeden mąż", musieli być na procesji. Zakładano, zwykle biały strój, Tato, zawsze w garniturze.
Co ja zachowałam z tej pięknej tradycji?
Ciasto gotowe, tym razem kruszon, czy pleśniak, jak kto woli. Zamieszczam przepis, który jest bardzo wiekowy, jeden z pierwszych, kiedy to ciasto zaczęło być popularne. Ja ciut zmodyfikowałam, ilość produktów ta sama, tylko do słoika powideł dodałam jeszcze 150 g borówek.
W związku z tym, że w mojej parafii obrzęd Bożego Ciała jest wcześniej, jestem już po procesji i w dalszej części dnia realizuję swoje marzenia.
Zobaczyć słynne spycimierskie dywany kwiatowe.
Udało się. Odległość spora, bo 100 kilometrów, ale jestem. Dokładam też swoją cegiełkę w postaci koszyka kwiatów. Jest cudownie. Z okazji święta Bożego Ciała mieszkańcy wsi tworzą wielobarwne, misternie układane kobierce z milionów kwiatów, liści i kory, które pokrywają trasę procesji.
Pięknego świętowania

 Grzegorz Olejek

TRUMP KAZAŁ WYCIĄGNĄ 900 CZUJNIKÓW Z OCEANU - które pilnują klimatu Europy, świat traci oczy i uszy w oceanie dokładnie w momencie gdy potrzebuje ich najbardziej.
.
Publikacja naukowa: 3 czerwca 2026 r. / 2 czerwca 2026 r.
.
Medium: American Geophysical Union / Scientific American.
.
Tytuł oryginału:
1. „Trump Administration to Remove Hundreds of Deep-Ocean Observation Instruments, Dismantling $368 Million Program".
.
2. „Trump administration takes aim at crucial ocean monitoring network".
.
Przez dekadę ponad 900 zaawansowanych instrumentów naukowych nasłuchiwało pulsu oceanów na głębokościach niedostępnych dla ludzkiego oka. Mierzyły temperaturę, zasolenie, prądy morskie i pochłanianie dwutlenku węgla, tworząc najbardziej szczegółowy i ciągły obraz procesów oceanicznych w historii nauki. Teraz Stany Zjednoczone wysyłają statki, żeby je stamtąd zabrać. Wszystkie naraz.
.
Narodowa Fundacja Nauki (NSF) ogłosiła 21 maja 2026 roku rozpoczęcie demontażu czterech z pięciu sieci pomiarowych programu Ocean Observatories Initiative (OOI). Ten kosztujący 368 milionów dolarów system głębinowego monitoringu oceanów, uruchomiony w 2016 roku z założeniem 25 lat nieprzerwanej pracy, przetrwał zaledwie dekadę. Program dostarczał naukowcom na całym świecie dane w czasie rzeczywistym o stanie fizycznym, chemicznym, geologicznym i biologicznym oceanów Atlantyckiego i Spokojnego.
.
Instrumenty zostaną usunięte z wód u wybrzeży Oregonu, Waszyngtonu, Alaski i Karoliny Północnej, a także z Morza Irmingera między Islandią a Grenlandią. To właśnie ten ostatni punkt budzi największy niepokój naukowców. Morze Irmingera stanowi jedno z najważniejszych okien obserwacyjnych Atlantyckiej Południkowej Cyrkulacji Wymiennej, czyli AMOC: globalnego systemu prądów oceanicznych transportującego ciepło z tropików ku Europie, który decyduje o łagodnym klimacie całej półkuli północnej.
.
Część oceanografów od lat ostrzega, że AMOC zbliża się do punktu krytycznego.
.
Gdyby ten system się załamał, konsekwencje byłyby dramatyczne: gwałtowne ochłodzenie Europy Północnej i Zachodniej, zaburzenie monsunów azjatyckich, przesunięcie globalnych stref opadów i znaczący wzrost poziomu morza wzdłuż wschodniego wybrzeża Ameryki. Modelowanie klimatyczne wskazuje, że przekroczenie tego progu może być nagłe i nieodwracalne w skali ludzkiego życia. Bez stałego monitoringu moment, w którym proces stanie się nieodwracalny, może po prostu umknąć naszej uwadze.
.
Administracja Donalda Trumpa wielokrotnie próbowała ograniczyć finansowanie OOI. W propozycjach budżetowych na lata 2025 i 2026 znajdowały się cięcia sięgające 80%, jednak Kongres za każdym razem przywracał środki. Tym razem NSF zdecydowała się na tak zwaną „zmianę zakresu" programu, nie czekając na zgodę legislacyjną. Rzecznik fundacji stwierdził, że decyzja wpisuje się w strategię bardziej elastycznego podejścia do priorytetów naukowych i zarządzania cyklem życia infrastruktury badawczej.
.
Roczny koszt utrzymania całego programu wynosił 48 milionów dolarów. To mniej niż cena jednego myśliwca F-35.
.
Jedyna sieć, która pozostanie aktywna „w dającej się przewidzieć przyszłości", to Regional Cabled Array przy wybrzeżu Oregonu, połączona podmorskim kablem z lądem. Wszystkie dotychczas zebrane dane mają pozostać publicznie dostępne przez centrum danych OOI. Naukowcy podkreślają jednak, że archiwalne dane nie zastąpią bieżących pomiarów. Ocean zmienia się w czasie rzeczywistym, a każda przerwa w ciągłości obserwacji tworzy ślepą plamkę, przez którą mogą umknąć kluczowe sygnały ostrzegawcze zbliżających się zmian klimatycznych.
.
Jim Edson, główny badacz programu OOI, w liście do społeczności oceanograficznej napisał, że inicjatywa dostarczyła najbardziej zaawansowane na świecie systemy ciągłej obserwacji oceanów. Teraz te systemy zostaną wyciągnięte z wody i zmagazynowane na lądzie. Cała operacja demontażu potrwa około 15 miesięcy.
.
Źródło grafiki: Opracowanie własne