,,O tym,że Konstantyn kazał przesegregować starożyną wiedzę i zniszczyć to co nie pasowało do jego nowych ideii, pisałem już dawno.A o słyszeniu dźwięku opowiadał kiedyś Piotr Listkiewicz w odzinku
" MISTYCYZM 10 - ŚCIEŻKA
https://youtu.be/Fbq1BTYMFG0 "
Mówił,że Słowo wypływa z Boga i w swym biegu w dół przechodzi przez wiele regionów w których materia jest przemieszana z najróżniejszymi energiami, w różnym stosunku. Dlatego nie zawsze i nie wszyscy odbieramy go tak samo. Piotr jako przykład podaje dźwięk jaki wydaje woda. Szeroko rozlana na równinach jest dla nas niesłyszalna, ale słyszymy tę samą wodę jak płynie w górskim potoku i przelewa się po kamienistym dnie. Jest również wyraźnie słyszalna kiedy spada z wysokości jako wodospad. Jej słyszalność zależy więc od potencjału energii jaki w sobie niesie.Piotr mówi,że porównuje się ten dźwięk do np. szumu deszczu, szelestu liści na wietrze, odgłosu dzwoneczków, głos gongu i dzwonu,turkot kół pociągu, oraz do brzmienia różnych instrumentów muzycznych.Ludzie którzy potrafią medytacją wprowadzić świadomość w wysoki stan wibracji odbierają je wszystkie jednocześnie i słyszą tak jak my orkiestrę symfoniczną.
"Jednakże żeby medytować i żeby medytacja dawała efekty muszą być spełnione pewne warunki. Jest to, jak się zdaje, ten prozaiczny aspekt ścieżki duchowej."Cudzysłowem odznaczyłem pytanie jakie pojawiło się na ekranie i za chwilkę poznamy odpowiedź Piotra, który odpowiada,że każda gra ma swoje zasady i reguły.Tak aspekt jest prozaiczny. Nie wszyscy umiemy medytować, ale żeby wstąpić na ścieżkę duchową prowadzącą do Boga nie pozostajemy bez szans.Z badań naukowców wiemy, że w stanie czuwania nasz mózg pracuje na fali "beta" aby dostroić organizm do takich częstotliwości jaki osiągamy w medytacji lub skupionej modlitwie są nam potrzebne fale "delta i theta".One podnoszą nasz poziom wibracji,i o tym nauczał Jezus.
"Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.(Mt 6,5-6)"Bo tylko cisza i skupienie wprowadza nas na odpowiedni poziom częstotliwości, podobny do chwil tuż przed zaśnięciem.Nie osiągniemy tego w kościelnym gwarze.Żeby modlitwa miała jakikolwiek sens powinna być przeprowadzona w ciszy i najwyższym skupieniu bo nie jest prośbą jak zwykliśmy uważać.Jej celem jest wprowadzenie naszej świadomości w światy wewnętrzne, a nie koncert życzeń do spełnienia bo wszyscy dostali to co sobie wypracowali. Cały czas przypominam to zalecenie Jezusa o modlitwie w ciszy i samotności które wprowadza nas w odpowiedni zakres fal w których możemy doznawać objawień.