piątek, 23 października 2026

 Teobańkologia

 
Gdy wydarzy się coś złego, niekiedy słyszymy: „Bóg go pokarał” albo: „Za jakie grzechy?”. Jakby nieszczęście musiało być karą za czyjeś winy.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus mierzy się z takim myśleniem. Ludzie opowiadają Mu o Galilejczykach zabitych przez Piłata i o osiemnastu osobach, na które zawaliła się wieża w Siloe. Jezus nie uznaje tych ludzi za większych grzeszników niż pozostali. Nie pozwala odczytywać ich śmierci jako dowodu szczególnej winy.
Cudze cierpienie nie jest dowodem winy, ale może nam przypomnieć, że własnego nawrócenia nie warto odkładać.
Jezus mówi mocno: „Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie” (Łk 13, 3.5). Nie zapowiada, że Bóg ześle na każdego podobne nieszczęście. Wzywa nas, byśmy nie odkładali przemiany na później. Nie chodzi o lęk przed tym, co może się wydarzyć, lecz o pytanie, co dziś wymaga zmiany w moim życiu.
Potem Jezus opowiada o drzewie figowym, które nie przynosi owoców. Właściciel chce je wyciąć, ale ogrodnik prosi: „Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem” (Łk 13, 😎.
Z zewnątrz praca ogrodnika może wyglądać jak ingerencja, która narusza spokój drzewa. Okopuje ziemię, użyźnia ją, robi to, czego drzewo samo nie może zrobić. Nie chodzi jednak o ranienie, lecz o stworzenie warunków, w których może zaowocować.
Podobnie spotkanie z prawdą o sobie nie zawsze jest łatwe. Słowo Boże dotyka czasem tego, co wolelibyśmy zostawić w spokoju. Nie po to, by nas upokorzyć, lecz by pomóc nam zobaczyć, co wymaga przemiany.
Nie każda trudność jest karą i nie każda rana pochodzi od Boga. Nie wolno usprawiedliwiać krzywdy, nazywając ją Bożym planem. Ale kiedy Bóg pokazuje nam prawdę o własnym życiu, nie robi tego, by nas przekreślić. Daje nam czas i zaprasza do przemiany.
Może trzeba naprawić wyrządzoną krzywdę, zadbać o zaniedbaną relację albo spróbować pojednania tam, gdzie jest to możliwe i bezpieczne. Nie musisz zmienić wszystkiego naraz. Nie odkładaj jednak bez końca tego jednego kroku, który możesz zrobić dzisiaj.
Niech Bóg uwolni Cię od osądzania innych i pomoże Ci z troską spojrzeć na własne życie.
Niech da Ci cierpliwość do siebie i odwagę, by zrobić krok ku dobru.
I niech umocni Cię swoją łaską, abyś nie zmarnował otrzymanego czasu, lecz coraz bardziej otwierał się na Jego miłość.
Niech Cię błogosławi Bóg Wszechmogący: Ojciec † i Syn, i Duch Święty. Amen.
Ks. Sebastian+
Przez cały październik razem odkrywamy różaniec krok po kroku i wspólnie modlimy się każdego dnia o 20:30 ❤️
Dołącz do akcji „Różaniec od nowa” i zacznij z nami od jednej dziesiątki!
👉 https://fb.me/e/9y0hPhtGm
Wyświetl mniej

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz