czwartek, 10 września 2026

 Ryszard Jaroszewski

 
PRZYSTĘPOWANIE DO KOMUNII BEZ SPOWIEDZI
„Kto bowiem spożywa i pije Ciało i Krew Chrystusa niegodnie, spożywa i pije własne potępienie”.
Święty Paweł, Pierwszy List do Koryntian 11, 27–29
Każdy uważny obserwator celebracji liturgicznych zauważył zjawisko, które staje się coraz bardziej powszechne, a wręcz normalne:
– alarmująco zmniejszyła się liczba wiernych przystępujących do sakramentu pokuty;
– znacznie zwiększyła się liczba wiernych przystępujących do Komunii Świętej;
– wiele celebracji sakramentalnych (chrztów, ślubów, pogrzebów…) jest dla licznych uczestników jedynie wydarzeniami o charakterze społecznym.
Nauczanie Kościoła, oparte na Słowie Bożym, przez wieki pozostawało niezmienne. Kościół zawsze nauczał, że aby przystąpić do Komunii Świętej, należy znajdować się w stanie łaski uświęcającej — bez grzechu ciężkiego w sumieniu — oraz zachować wymagany post eucharystyczny.
Nie jest przesadą stwierdzenie, że wielu spośród tych, którzy przystępują do Komunii Świętej, nie spełnia koniecznych warunków — czy to z powodu niewiedzy, braku wiary, przyzwyczajenia lub naśladowania innych („dokąd idzie Wincenty, tam i ja…”), czy też dlatego, że pozostają w stanie grzechu ciężkiego, czasem nawet przez całe lata bez spowiedzi.
Taka praktyka prowadzi do trywializacji najważniejszego sakramentu Kościoła oraz do wypaczania sumienia wielu ochrzczonych.
Bezpośrednią odpowiedzialność za każdą celebrację eucharystyczną — za nadużycia, profanacje i świętokradztwa — ponoszą duchowni, biskupi i kapłani, którzy jej przewodniczą.
Czy wobec braku odpowiedniej katechezy nie należałoby przed udzieleniem Komunii Świętej, z całym szacunkiem wobec obecnych, przypomnieć:
NIE MA OBOWIĄZKU PRZYSTĘPOWANIA DO KOMUNII ŚWIĘTEJ.
Ci, którzy zamierzają przyjąć Komunię, powinni zbadać swoje sumienie przed Bogiem i zastanowić się, czy znajdują się w stanie Jego łaski.
Uświadomienie sobie powagi tego zjawiska jest pilne, niezwykle ważne i wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Należy odpowiednio na nie zareagować.
Za Sancta Ecclesia Catholica

środa, 9 września 2026

 PLACKI ZIEMNIACZANE. Receptura dla barów z lat 80.

Nr i symbol: PK-W-III-14
Normatyw surowcowy na 10 porcji
1. Ziemniaki — 3800 g
2. Mleko — 250 g
3. Cebula — 250 g
4. Mąka — 200 g
5. Jaja — 150 g
6. Sól — 20 g
7. Pieprz — 3 g
8. Czosnek — 5 g
9. Smalec — 200 g
Razem surowce — 4878 g
Wydajność po uwzględnieniu ubytków przy wstępnej obróbce surowca — 3000 g
Wydajność gotowego wyrobu — 2500 g
Masa 1 porcji — 250 g
OPIS TECHNOLOGICZNY
Ziemniaki obrać, zetrzeć wraz z cebulą na tarce, odcedzić, zalać wrzącym mlekiem, mieszając dodać mąkę i jaja, połączyć z utartym czosnkiem, pieprzem i solą. Smażyć placki na rozgrzanym tłuszczu.

 FRANKFURTERKI

😉 MIŁEGO DNIA!🥰
Przepis, wykonanie i zdjęcia Bogumił Sztuczka
Surowiec:
Karkówka 90%
Podgardle 10%
Przyprawy:
1g/kg gałka
3g/kg pieprz grubo mielony
21g/kg peklosól
Można dodać gorczycy ziarno 2g/kg
Wykonanie:
Mięso kroimy na kawałki i peklujemy 24h/48h w chłodziarce. Po peklowaniu doprawiam mięso przyprawami i mieszam. Przyprawiam przed mieleniem żeby nie mieszać już mięsa zmielonego. Następnie mielę mięso na maszynce na sitku fi6 i co jakiś czas przesypuję gorczycą. Nabijam jelita baranie i wieszam na około 2h do osadzenia. Następnie osuszanie w wędzarni i wędzenie około 3/4h na samym generatorze dymu do uzyskania koloru.
Smacznego!

 

TO POWINNO BYĆ WYWIESZONE U KAŻDEGO NA LODÓWCE...
🔥🔥🔥
Choroba to konflikt między osobowością a duszą.
Katar pojawia się, gdy ciało płacze.
Ból ściska gardło, gdy nie można wyjawić swojego cierpienia.
Żołądek pali, gdy złość nie może wydostać się na zewnątrz.
Cukrzyca wybucha, gdy boli samotność.
Ciało tyje, gdy przybywa niezadowolenia.
Ból głowy przygnębia, gdy mnożą się wątpliwości.
Serce się poddaje, gdy wydaje się, że kończy się sens życia.
Alergia pojawia się, gdy perfekcjonizm staje się nie do zniesienia.
Paznokcie łamią się, gdy zagrożona jest obrona.
Klatka piersiowa się kurczy, gdy zniewala duma.
Ciśnienie rośnie, gdy więzi strach.
Neurozy paraliżują, gdy „wewnętrzne dziecko” jest tyranizowane.
Gorączka rośnie, gdy mechanizmy obronne przekraczają granice odporności.
Kolana bolą, gdy duma nie chce się ugiąć.
Rak zabija, gdy nie potrafisz sobie wybaczyć lub gdy zmęczy Cię życie.
Choroba nie jest zła - ostrzega nas, kiedy popełniamy błąd.
Droga do szczęścia nie jest prosta, istnieją na niej zakręty zwane błędnymi przekonaniami.
Są tam sygnalizacje świetlne zwane Przyjaciółmi.
Światła ostrzegawcze o nazwie Rodzina.
Bardzo pomaga posiadanie w drodze części zamiennej o nazwie Decyzja.
Potężny silnik o nazwie Miłość.
Wydajne paliwo zwane Cierpliwością.
Ale istnieje wspaniały Przewodnik i ten, który rozwiązuje problemy, zwany Stwórcą.
Zostawiam Ci odrobinę światła…
Niech resztę odkryje Twoje ciało💜🩷💚
Z dobrą energią...
Iwona