,, TAK UKRAINA CHCE PROWADZIĆ HANDEL ŻYWYM TOWAREM NA TERENIE POLSKI ZA ZGODĄ (ANTY)POLSKIEGO RZĄDU!!!!!
"Handel dziećmi w centrum Warszawy!"
„Zostałam zaprogramowana, żeby zostać porzucona. Moja matka miała zniknąć z mojego życia. Ta separacja nie była przypadkowa. To był zakup produktu (...)
Przez całe dzieciństwo miałam poczucie porzucenia, odrzucenia, pustki. Miałam poczucie, że czegoś bardzo ważnego mi brakuje. (...) Poświęciłam całe lata, próbując uciec przed tym bólem poprzez alkohol, narkotyki, zachowania autodestrukcyjne, i w którymś momencie próbowałam nawet odebrać sobie życie.”
Olivia Maurel – kobieta zamówiona i urodzona w procedurze surogacji.
Te słowa Olivii Maurel wstrząsnęły zgromadzonymi na czerwcowej konferencji Ordo Iuris. Wybrzmiały mocno w murach Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, stanowiąc emocjonalne wsparcie dla głosu międzynarodowych ekspertów żądających globalnej delegalizacji surogacji.
O konieczności zakazu „wynajmowania macic” – prowadzącego do handlu dziećmi, do niewolnictwa kobiet, a także do rozwoju aborcji i przemysłu in vitro – przekonywali wówczas eksperci z Polski, Francji, Chile, Wielkiej Brytanii oraz Specjalna Sprawozdawczyni ONZ Reem Alsalem.
Po konferencji wydawnictwo Ordo Iuris uzgodniło z Olivią Maurel, że wydamy w Polsce jej książkę – mocne świadectwo oraz profesjonalne omówienie straszliwych mechanizmów przemysłu surogacyjnego na świecie.
Ordo Iuris podjęło ten ważny temat dosłownie na chwilę przed szturmem przemysłu surogacyjnego na Polskę.
Już za dwa tygodnie targi surogacyjne mają się odbyć w Polsce! W samym centrum Warszawy.
Ukraińska firma BioTexCom zapowiedziała zorganizowanie w dniach 12–13 września konferencji w stolicy Polski, podczas której będzie można zapoznać się z ofertą tzw. rodzicielstwa zastępczego.
Surogacja to niewolnictwo XXI wieku. Ubogie kobiety są traktowane jak żywe inkubatory, a dzieci są sprzedawane jak towar. Towar „wadliwy” zabija się, a „zużyte” surogatki wyrzucane są na ulicę. Paliwo dla tego nieludzkiego przemysłu dostarczają dobrze sytuowane pary (często jednopłciowe), które kupują sobie dzieci na targach surogacyjnych.
Do niedawna te współczesne targi niewolnictwa odbywały się tylko w Niemczech, w Belgii czy we Francji. Protesty doprowadziły do wyrzucenia targów z Paryża, co dawało nadzieję na szerokie potępienie obrzydliwej praktyki. Cały czas wydawało się, że Polska jest krajem wolnym od surogacyjnego barbarzyństwa...
Wrześniowe targi ukraińskiego potentata surogacyjnego mają to zmienić. Liczą przy tym na pobłażliwość polskich władz.
Dlatego musimy mówić głośno o tym, czym naprawdę jest surogacja.
Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk
Wspieram działania Ordo Iuris
Jako prawnicy musimy też jasno powiedzieć, że surogacja powinna spotkać się z ostrą reakcją prawa karnego. Dlatego od lat współtworzymy międzynarodową grupę ekspertów „Deklaracji z Casablanki”, żądających globalnej, traktatowej delegalizacji surogacji. Dowodem skuteczności tych działań jest stanowczy zakaz surogacji we Włoszech, gdzie karze podlega zarówno surogacja krajowa jak i „turystyka surogacyjna”.
Nigdy dość podkreślania związków surogacji z aborcją. Przykładu dostarczają nam ostatnie tygodnie. 12 sierpnia tego roku urodził się w Teksasie mały Gabriel – chłopiec z wadą serca, cudownie uratowany przed aborcją. Jego matką jest surogatka McKenna West, która odmówiła wykonania umowy i zabicia dziecka, którego już nie chcieli biologiczni rodzice Omar Ahmed i Neusheen Gilkar. Surogatka musiała uciekać do Teksasu, gdzie prawo chroniło życie dziecka.
I tak za „niewykonanie umowy” i odmowę aborcji została pozwana o odszkodowanie w wysokości 250 000 $. Sąd na razie zabrania surogacyjnej matce kontaktu z dzieckiem...
Gabriel miał wiele szczęścia, ale tysiące innych dzieci nie otrzymują takiej szansy. Jeżeli nie spełniają wygórowanych oczekiwań zamawiających – padają ofiarami aborcji.
W procedurze surogacji zabijanie dzieci i handel nimi łączy się bardzo często ze współczesnym niewolnictwem kobiet. Surogatki są poddawane upokarzającej selekcji i kontroli. Bardzo często muszą mieszkać na tzw. farmach surogacyjnych – odizolowane od swoich rodzin. A od razu po porodzie zmusza się je do natychmiastowego oddania dziecka.
Według cennika ze strony internetowej BioTexCom pakiet „standardowy” kosztuje 39 900 €, „standardowy plus” 49 900 €, a „VIP” 64 900 €. W tej cenie BioTexCom udostępnia swoim klientom bazę danych ze zdjęciami, wywiadami wideo i ujęciami 3D – żeby obejrzeć kobiety pod różnymi kątami. Klienci firmy sami wybierają zarówno dawczynię komórek jajowych jak i kobietę, która ma donosić ciążę i urodzić dziecko.
W Polsce surogacja jest nielegalna. Dlatego prawnicy Ordo Iuris przygotowali zawiadomienie do prokuratury o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Wskazujemy w nim, że surogacyjny handel dziećmi wypełnia znamiona art. 189a § 2 Kodeksu karnego, który przewiduje karę do 5 lat więzienia za przygotowanie do popełnienia przestępstwa polegającego na handlu ludźmi.
Przywołujemy także art. 211a § 1, § 2 pkt a i § 3 Kodeksu karnego, które przewidują, że nielegalne organizowanie adopcji dziecka w celu osiągnięcia korzyści majątkowej jest przestępstwem zagrożonym karą do 5 lat więzienia. Tej samej karze podlegają wszystkie osoby zaangażowane w „transakcję” – w tym te, które „kupują” dziecko, wyrażając wolę objęcia nad nim władzy rodzicielskiej.
Dodatkowo – ponieważ model działania „surogacyjnego biznesu” nie ma charakteru jednorazowego, ale stanowi całość dobrze skoordynowanego przemysłu – kierujemy uwagę prokuratury w stronę art. 258 § 1 i 3 Kodeksu karnego, dotyczących kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Osobom biorącym udział w działaniach takiej grupy grozi do 8 lat pozbawienia wolności, zaś osobom pełniącym funkcje kierownicze – do 15 lat pozbawienia wolności.
Cyt: Instytut Ordo Iuris
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz