poniedziałek, 20 czerwca 2022

 

Andrzej

Broń biologiczna,która ma doprowadzić do depopulacji? Widać Aniu,że lubisz wyszukiwać wszystko co wyzwala strach i tym żyjesz. Broń biologiczna Aniu to nie jest karabin lub armata,która zabija tylko konkretne osoby. Jaką więc mają gwarancję bezpieczeństwa osoby które ją wypuściły, że nie zabije ich samych lub ich rodzin?Żadnej!!! Od czasu jak się zaczęły rozwijać cywilizacje,ludzie zawsze wędrowali po świecie i to z najróżniejszych powodów, roznosząc przy tym najróżniejsze choroby. Początkowo było to zjawisko na małą skalę, ale jak rozwinęło się lotnictwo to w ciągu kilku godzin można przenieść się na inny kontynent,razem z chorobą. Ty sama co jakiś czas latasz do Indii gdzie masz córkę. Jaką masz gwarancję,że na lotnisku lub w samolocie nie zarazisz się czymś? Żadnej! Ale w ten sposób ludzie roznoszą choroby po całym świecie i nie na wszystkie ludzie są odporni. W ten sposób do Ameryki zawleczono odrę na którą Indianie nie byli odporni i masowo zaczęli umierać. Pobożni chrześcijanie szybko się w tym zorientowali i zaczęli obdarowywać Indiam kocami ze szpitali.Miłego popołudnia i bój się dalej

3 czerwca o 08:43

Andrzej

Witam serdecznie.Nikt ze zdających nam relacje z zaświatów nie przekroczył granicy światów duchowych bo nie został wyprowadzony przez Chrystusa ze strefy reinkarnacji. Znamy tylko relacje z poziomów astralnych i mentalnych. Te osoby,które były zestrojone z górnymi częstotliwościami poziomów mentalnych, doświadczyły nieba. Natomiast ci, zestrojeni z niskimi wibracjami,dali sobie wmówić istnienie piekła i koniecznych kar i tego doświadczyli, więc z takich opisów powstała wersja religijna o drodze duszy do nieba.Ale nam do przebycia zostały jeszcze wszystkie poziomy, które Grzegorz nazywa Wyższymi światami i dopiero po ich przebyciu trafimy do sterf nieśmiertelnego życia. Ale spokojnie, te obszary zwiedzał Robert Monroe i zapewnia,że tam również trwa życie. Jest nawet podobne do tego jakie prowadzimy tutaj. Z tą tylko różnicą,że z tych wysokich częstotliwości światów duchowych dusza już nie wraca na Ziemię bo poziom reinkarnacji ma już za sobą.Ale tak długo jak jesteśmy w strefie świata materialnego,astralnego i mentalnego to musimy wrócić bo ściągają nas nasze pragnienia i nasze życie ustala Prawo Przyczyny i Skutku .Zawsze uważałem wersję religijną za naiwną,niekompletną i nadal uważam,że się nie mylę.W moim rozumieniu została okrojona z poziomów wyższych światów i ograniczona do stref astralnej i mentalnej, bo tylko to było znane z opowiadań ludzi po doświadczeniu śmierci klinicznej. Relacje ludzi po przejściach śmierci klinicznej były znane od niepamiętnych czasów i ludzie opowiadali o swoich doświadczeniach. Jedni przenosili się w niskie wibracje, a inni w wysokie, więc doświadczali tego co wymyśliły cywilizacje na przestrzeni dziejów, i trudno żeby nie opowiadali o tym swoim najbliższym bo i w dzisiejszych czasach mamy do czynienia z takimi opowieściami. Tylko,że nie wszystkim dajemy wiarę bo za prawdziwe uważamy tylko te które zgadzają się z religią w którą wierzymy.A w religii katolickiej z powodów najczęściej politycznych, w okresie walk o władzę i wpływy zrezygnowano z najważniejszych nauk Jezusa, więc z czegoś musiano stworzyć życie po śmierci. Uważam,że pierwsi Ojcowie Kościoła postanowili wykorzystać opowieści ludzi i najróżniejsze historie zaczerpnięte z sąsiednich religii,więc mamy to co mamy.Czyśćiec,piekło,których nie ma w Biblii, i niebo. Moim zdaniem stworzono żałosną imitację wiecznego życia duszy opartą na strefie przejściowej jakimi są strefy astralna i mentalna gdzie wszyscy trafimy.Kapłani wpierają wszystkim przez prawie dwa tysiące lat,że jest to jedyna prawda objawiona przez samego Boga. Myślę, że każdy kto uważnie wysłuchał Grzegorza powinien zauważyć,że na podstawie swojej wiedzy omówił w przystępny sposób budowę światów w jakich funkcjonujemy. Nie wspomniał przy tym o ani jednej duszy, która by ten system opuściła. Jedynie zaznaczył istnienie osobnego poziomu Stwórcy i poziomów Wyższych Światów,które nas na razie nie dotyczą.W tych częściach Sławicki nie zajmuje się religią i nic nie mówi czy w ogóle istnieje sposób na opuszczenie tego systemu. Możemy,oczywiście powiedzieć,że to nieprawda bo z religii wiemy,że Jezus swoją śmiercią odkupił wszystkie grzechy czym zbawił wszystkich już 2000 lat temu. Jednak przy takiej wersji pojawia się ciekawe pytanie. Jeśli wszyscy jesteśmy już zbawieni to dlaczego nie rodzimy się u boku Boga, albo przymajmniej w Wyższych Światach, tylko na poziomie materialnym gdzie mamy płacz i zgrzytanie zębów?Pozdrawiam serdecznie.Zdrówka i życzę ciekawych przemyśleń

3 czerwca o 13:41

 

Andrzej

Witam serdecznie.Grzegorz nadal opowiada o tajemniczych miastach i mówi,że przebywają w nich istoty z najwyższych poziomów częstotliwości.Rolą tych miast jest harmonizowanie pól magnetycznych Ziemi i współpracują one z czakramami naszej planety.Regulują przepływ pola magnetycznego Ziemi, które ludzkość destabilizuje swoją działalnością.Grzegorz mówi jeszcze,że z tymi miastami współpracują Mikro świadomości, które wstąpiły w materię, ale już udało się im pozbyć przywiązania do materialnych ciał. I tu autor ma na myśli różnych Mistrzów religii którzy w naszym rozumieniu dostąpili wniebowstąpienia, czyli w naszym rozumieniu chodzi o Chrystusów. Oni również współpracują z Braterstwem Światła.Ich poświęcenie się dla nas i naszego rozwoju, zejście z czystych górnych pułapów Wyższych Światów w nasz poziom materialnego świata Grzegorz porównuje do nurkowania w szambie. Nie mylę się, więc aż tak wiele w swojej ocenie tego niby "daru Bożego" za który chrześcijanie chcą bezustannie dziękować Bogu.Autor mówi o ostatnim z wymienionych miast, że jest ono siedzibą Braterstwa Światła.Istoty przebywające w tych obiektach pochodzą z obszaru całej Drogi Mlecznej, a nawet spoza galaktyki i część z nich nigdy nie posiadała materialnego ciała. Część z nich jest już na granicy świata duchowego, i jeśli dobrze rozumiem to oznacza,że osiągnęły górny pułap częstotliwości sfery mentalnej i mają już tylko "krok" żeby wkroczyć w wyższe światy duchowe, które charakteryzuje już nieśmiertelność. Pamiętam plansze ze strukturą poziomów jakie w kolejnych wykładach prezentował Grzegorz i dochodzę do wniosku,że jesteśmy na dnie i już mnie nie dziwi,że Jezus nasz świat nazywał ciemnością!! Zresztą poziom materialny od dawna porównuję do dna Oceanu Królestwa Boga. I na tym dnie nikt i żadna religia sobie nawet nie zdaje sprawy jak daleka jest droga przed nami do Boga. Wystarczy wierzyć w Jezusa? Hahahaha. Smutne a zarazem przerażające swoją naiwnością,zacofaniem i ciemnotą, bo według nauk Jezusa my się mamy dołożyć wszelkich starań żeby się uwolnić od tego szamba.Ale religie nauczają inaczej i myślę, że taki jest wpływ archontów które się żywią energią pochodzącą z religii. W drodze do Boga trzeba jeszcze przebyć poziomy duchowe.Tak daleko nam do nich w rozwoju jak mrówce do geniusza matematyki. Z końcówki tego odcinka pozostała nam jeszcze jedna ważna informacja. Cały czas mówimy o podnoszeniu wibracji. A jak je rozumieć?Jako poziom rozwoju świadomości i częstotliwości w zakresie jakich nasza świadomość pracuje, i osiągamy ten stan dokonując odpowiednich wyborów. I Na tym zakończę już omawianie tego filmu. Na pewno ominąłem wiele wątków. Ale oglądając pierwszą planszę, która pojawia się w 8,09 min. odcinka Sfera astralna - Grzegorz Sławicki - 29.01.2016 https://youtu.be/iQucsdjvuPw Już się domyśliłem religijnej "prawdy objawionej ", biorąc pod uwagę relacje ludzi doświadczających śmierci klinicznej i opisy religijne. Domyśliłem się,że wersja religijna to tylko poziom siódmy który widzimy na planszy nr. 1.To poziom o którym Sławicki mówi,że jest tylko strefą przejściową na drodze do wyższych światów i Stwórcy ,dla religii jest całą drogą do Boga i całą wiecznością.A gdzie reszta? W wersji religijnej nie istnieje bo od razu po śmierci przenosimy się przed oblicze Boga.Dla mnie jest to tylko religijna bajka, która nie ma nic wspólnego z prawdą!!! Ale niestety ta strefa jest wypełniona tylko tym co sami wymyśliliśmy, i jedynie różni się tym,że nasze pomysły istnieją w zakresach różnych częstotliwości. Dlatego tak ważny jest dla nas ich poziom bo w te zakresy wibracji wszyscy się kiedyś wybierzemy. W niskich wibracjach zakresów częstotliwości mamy światy które można utożsamić z piekłem. Natomiast wysokie wibracje powodują przeniesienie na poziomy które odpowiadają opisom nieba i tylko od nas zależy z jakimi częstotliwościami się zestroimy. Nikt z opowiadających nie przekroczył granicy światów duchowych. Znamy tylko relacje z poziomów astralnych i mentalnych, więc z takich opisów powstała wersja religijna o drodze duszy do nieba. Niestety z tych poziomów musimy wrócić bo jak mówił Jezus nasze długi nie pozwolą nam opuścić tego poziomu."Pogódź się rychło z przeciwnikiem swoim, póki jesteś z nim w drodze, aby cię nie podał sędziemu, a sędzia słudze i abyś nie został wtrącony do więzienia. Zaprawdę powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, aż oddasz ostatni grosz." (Mt. 5, 25-26) Czyli mówiąc prościej,żyj ze wszystkimi w zgodzie żeby nie wywoływać ujemnych długów karmicznych bo w kolejnych żywotach będziemy musieli je spłacać do ostatniego "grosika". Pozdrawiam serdecznie.Zdrówka i życzę ciekawych przemyśleń

2 czerwca o 09:08

Wysłano

Informacja z Kancelarii Prezydenta II RP
Wysłano
widzisz , człowiek też żyje przeszłością , a ważne jest tu i teraz ... 🙂

2 czerwca o 10:34

Przesłałaś link

Andrzej

Tak Aniu żyjemy przeszłością i to nas przywiązuje do materialnego świata więc czyni z nas niewolników tego świata i o tym mówił Jezus odpowiadając Żydom. Jezus Aniu nakazywał modlić się tylko w ciszy i w stanie oderwania od tego świata,żeby nawiązać kontakt ze światem astralnym i to mi się udało.Nazwałem ten stan snem, bo moim zdaniem więcej było w tym stanie snu jak jawy. A Ty to nazywasz nienormalnym? W moim otoczeniu za młodych lat sporo było alkoholików i wiesz co ? Oni doświadczali tego o czym opowiadał Sławicki. Atakowały ich myszy,obłaziły pająki i inne robactwo. Czyli z takim poziomem rezonowała ich świadomość. Natomiast dwie znane mi osoby w czasie śmierci klinicznej zobaczyły piękne łąki pełne kwiatów, a mąż mojej koleżanki na chwilkę przed śmierciąą stwierdził,że jego tapczan obsiadły piękne gołębie. Odepchnął pielęgniarkę i umarł z uśmiechem na ustach. Takie obserwacje z mojego otoczenia utwierdzają mnie w przekonaniu,że Sławicki mówi prawdę i zawsze doświadczamy poziomu z jakim jesteśmy zestrojeni. Powiem Ci więcej. Religia uczy,że to Bóg daje nam życia i są obarczone grzechem pierworodnym. Tylko dlaczego nie dotyczy to wszystkich?Np. mój były szwagier alkoholik, który doprowadził żonę do śmierci żyje lepiej jak ja. Ma kochankę i niczego mu teraz nie brakuje. Moje życie Aniu wygląda tak jak to opisują Danuta Lenarczyk z Listkiewiczem. To prawda,że brakuje mi miłości. Ale myślę, że za mną musi się ciągnąć jakieś zaburzenie energetyczne bo zawsze natrafiam na ten sam typ kobiet. Wszystkie kłamią, oszukują i chcą na mnie żerować i nikt nie czuje potrzeby pomagania z własnej woli. Niedawno zaczepiła mnie starsza pani, która dorabia sobie sprzedawaniem wiejskich jajek i zaproponowała żebyśmy się zaprzyjaźnili. Zgodziłem się bo kobieta potrzebowała dodatkowego zarobku i zamówiłem jajka dla siebie i córki na święta. Dodatkowo zebrałem wśród znajomych kilkadziesiąt pustych opakowań bo o nie prosiła. Zjawiła się tylko raz powiedzieć że zgubiła telefon i zabrała opakowania. Dałem jej telefon po żonie i od tej pory jej nie widziałem. Jajka na święta kupiliśmy w sklepie. Niestety okazała się taka sama jak wszystkie jakie znałem. Zawsze ten sam typ,więc czy Lenarczyk z Listkiewiczem nie mają racji opisując przyczyny takiego zjawiska? Więcej nie będę opisywał bo wiadomość nie wejdzie na jeden raz. A ty jak chcesz to wierz w te ustalenia religijne. Wierz,że ksiądz zapuka palcem w deskę konfesjonału i wymarze Twoje grzechy. Wierz,że Jezus zbawił Ciebie już 2000 lat temu, chociaż sam Jezus tego nie potwierdza. Ale wierzyć możesz. Na koniec powiem Ci jeszcze,że znowu dostałem ostrzeżenie z fejsa,że moje komentarze na temat religii będą usuwane bo nie są zgodne z przyjętymi standardami. Wszyscy mają wierzyć w to czego uczy religia.

Andrzej

Ty widzę uwielbiasz się bać. Wiadomo nawet z naszej TV,że covid nadal jest aktywny i na pewno po wakacjach się uaktywni bo ludzie przemeszczająą się po całym świecie i na pewno tę zarazę rozniosą od nowa.

2 czerwca o 11:46

 

Andrzej

Witam serdecznie.Drugą grupą, którą wyodrębnia autor to cywilizacje które na swojej drodze ewolucji już pozbyły się niepotrzebnych materialnych ciał i funkcjonują w formie bezcielesnej, i to nie tylko w sferze astralnej, ale też na wyższych poziomach światów duchowych. Autor dla przykładu wymienia cywilizację Arkturian.Ta cywilizacja funkcjonuje w jedenastym wymiarze i autor z sympatią o nich wspomina. Mogą oni świadomie obniżać swoje wibracje i schodzić aż do naszej sfery mentalnej, więc możemy się w tych wymiarach spotkać nie tylko z maszkaronami i myślokształtami które sami wymyśliliśmy i obcymi którzy nie są do nas przyjaźnie nastawieni. Ale możemy spotkać też istoty szlachetne i dobre. Ze słów Grzegorza wynika,że te istoty mają wiele wspólnego z Braterstwem Światła. Ich zadaniem jest pomaganie ludziom, ale unikają bezpośredniego kontaktu na poziomie materialnym tylko utrzymują z nami kontakt na poziomie sfery astralnej. Powiemy, że to nic nam nie daje bo przeniesiemy się tam dopiero jak nasze ciała umrą? Nieprawda. Nasze ciała astralne są cały czas podłączone do sfery astralnej i mówili o tym np. Piotr Listkiewicz oraz dr Andrzej Kaczorowski. Pokazywał to nam Robert Monroe i opowiadały Lisa Williams. Danuta Lenarczyk i Gabriellle Orr. A poza tym nasze ciała astralne w czasie każdego snu odwiedzają poziom astralny, chociaż najczęściej tego nie pamiętamy. Może więc w tym tkwi zagadka moich dziwnych snów? Z kim miałem kontakt? Gdyby to była postać męska to chrześcianie zinterpretowali by ją jako Boga lub Jezusa. Ale to nie był mężczyzna, tylko kobieta z kojącym głosem,który skądś pamiętałem. Tak naprawdę to zawsze jak miałem jakiś problem z którego nie umiałem znaleźć wyjścia to po obudzeniu jakoś wiedziałem co mam zrobić, więc przypuszczam,że roswiązanie problemu przychodaiło w czasie snu kiedy moje ciało astralne przebywało w tym wymiarze. Te istoty nie komunikują się z naszymi materialnymi ciałami bezpośrednio bo ludzie stworzyli by nową religię, lub do istniejących dołączyli boskie objawienia, cuda i pojawianie się aniołów, a to nie o to chodzi, chociaż tak naprawdę można by ich uznać za wysłanników Boga bo pochodzą oni z najwyższych poziomów.Ale autor mówi,że oni w sposób świadomy współpracują z Braterstwem Światła. Z tego rozumiem,że odbywają podobną drogę do Źródła jak my, tylko wyprzedzają nas o miliardy wcieleń.Ale w jaki sposób oni nam pomagają? Autor mówi,że na naszej planecie funkcjonują miejsca które nazywa "Miastami Światła". Grzegorz mówi,że można by je porównać do swego rodzaju baz kosmicznych gdyby nie to,że są one umieszczone pod powierzchnią Ziemi. Jest ich sześć i są wymienione w książce "Miasta Światła".To:Agarta, Ganemona, Szanglila, Trubis,Alpenta i Szambala.Jednak nie dotrzemy do nich bo funkcjonują w całkowicie innych wibracjach jak poziom materialny,więc są dla nas niewidzialne i w zasadzie dla naszych materialnych ciał nie istnieją.Ale według Grzegorza Sławickiego mogą je odwiedzać ci którzy posiedli umiejętność samodzielnych podróży w sferze astralnej. Również istoty z tych miast przyciągają nasze ciała astralne niektórych z nas w czasie kiedy ciało śpi. Autor sugeruje,że według niego osoba przyciągnięta powinna się charakteryzować przynajmniej pewnym minimum wibracyjnym co może po prostu oznaczać osobę, która zaczyna szukać drogi do Boga. Lub zostanie przyciągnięta taka osoba u której istnieje szansa przyśpieszenia poziomu świadomości i w czasie snu podlega "czyszczeniu" i usuwane są "programy", które wtłoczyło w nią otoczenie. Zawsze mnie zastanawiało czy to może mnie dotyczyć bo,że został usunięty u mnie "program"religijny, to pewne i co jeszcze mi dodano ,że nie umiejąc nawet listu napisać i nigdy nie interesując się nieśmiertelnością i religiami zacząłem nagle się tymi tematami interesować,ale już nie traktuję religii jako jedynej prawdy. Już się zastanawiam gdzie byłem zabierany przez tą dziewczynę z moich snów, i gdzie nadal jestem zabierany. Ale my nie schodzimy w dół, tylko zawsze w górę.Czy to oznacza wzrost wibracji świadomości? I zawsze zatrzymujemy się w domu w którym jest dużo zielonych roślin, więc myślę,że moje astralne ciało nie jest zabierane w żadne miejsce na Ziemi. Ale co tam to tylko sny, a to,że dowiaduję się w nich ciekawych rzeczy to może być całkowicie odrębna sprawa i nie związana z naszym tematem.Pozdrawiam serdecznie.Zdrówka i życzę ciekawych przemyśleń

1 czerwca o 10:58

Andrzej

Mój laptop jest z przeceny i jak wybiorę znak "ń" to często kursor przeskakuje i dlatego staram się pisać w notatniku żeby poprawić tekst. Wojna Aniu jest na pewno złem,ale czy to wpływ globalistów? Raczej EGO Putina i jego marzenia o odbudowaniu wielkiego imperium Rosji i zapisaniu się w ten sposób w historii. W dzisiejszych czasach nie ma już odizolowanych krajów, które były by samowystarczalne i interesy prowadzi się na całum świecie. U nas też obcokrajowcy wykupują tereny i zakładają swoje interesy.W okolicy mojego miasteczka są 3 siłownie wiatrowe i należą do Niemiec. Pamiętasz relację Santi Dewi? Mówiła że gdyby ludzie wiedzieli że są jednością energetyczną i są wszyscy powiązani Prawem Karmy, to nigdy nie robili by sobie krzywdy. O tym samym mówił Jezus twierdzący,że nikt nie opuści tego świata zanim nie spłaci długów do ostatniego grosika. W religii jednak tego nie ma więc nikt w to nie wierzy, i ty sama uważasz,że spłata musi jeszcze nastąpić w tym życiu bo innego nie będzie. Ale kiedy gwałciciel morderca zapłaci ten dług jak go zastrzelą na wojnie?Jezus mówi wyraźnie,że dłużnik nie opuści tego świata,więc nie ma mowy o zapłacie w zaświatach,ale w tym świecie gdzie został zaciągnięty dług. Niestety dzięki Twojej religii nikt w to nie wierzy, a samych wersji chrześcijaństwa mamy na świecie ponad 41 tyś.Wszyscy twierdzą,że wierzą Jezusowi, a jednocześnie pokazują,że nie znają sensu jego słów i wierzą tylko religii. Powiem Ci tylko,że gdyby ludzie zdawali sobie sprawę z istnienia reinkarnacji to nie byłoby na świecie nawet potrzeby produkowania broni bo nie byłoby agresji.Ale niestety materiały o reinkarnacji znikają z polskiego internetu w zastraszającym tempie i są zastępowane religijnymi jak wierny ma wierzyć. Piszesz o laboratoriach z bronią biologiczną? Jakiś czas temu rosjanie wypuścili taką plotkę, która miała usprawiedliwić ich agresję.Ale stacja RMF opublikowała wywiad z dyrektorką naszego instytutu badawczego z którego wynikało, że nasz instytut prowadził wspólne badania z Ukraińcami na temat zapobiegania wściekliźnie wśród dzikich zwierząt. Depresję rzeczywiście można leczyć, ale chowy musi sobie zdać sprawę z tego że jest chory i musi chcieć się leczyć. Z moją żoną przerabiałem to przez około 30 lat. Pozdrawiam i miłego dnia życzę.

Wysłano

Wysłano

miłęgo Andrzeju , a to ze covid zniknał w momencie jak nastała wojna to tez pewnie Putin wymyślił , badania nad szczepionkami które nam podawano ,przprowadzonow Hiszpanii i we Włoszech oraz Angli , nic dobrego z tego nie wyszło szczepionki były zanieczyszczone ,taka jest prawda , w która Ty znowu nie wierzysz ,za to wierzysz w dziewczynę ze snu , a moze to twoje wyobrażenie ,niespełnionej miłości ,bo nie była Ci dana jak sam pisałeś ..nie przeżyłeś jej w pełni z zoną , i dlatego tak to wszystko się skończyło . zanam dziewczynę która mieszka w wiśle pod Gołebiewskim i nigdy nie miała mężczyzny w swoim życiu ma juz prawie 60 lat . platonicznie kocha się w niej mój były wychowawca WFU ..który zreszta w czasch młodości podkochiwał się tez we mnie ,ale dlatego ze gdzieś mnie podejrzał o czym dowiedziałam się po latach .. 🙂 i wieszco Ci powiem jego intryguje to że Haneczka z gór nikogo nie miała ...🙂 , traktuję go na stopie koleżeńskiej i tłumaczę że z platonicznej miłosci nikt mu szklanki herbaty w chorobie nie poda , a kawałek łobuza z niego bo kokietuje wszystkie kobiety jakie spootka na swojej drodze , starsze samotne panie ,niestety naiwne ulegają i tłumaczę mu ,że kiedyś będzie tego żałował , ale on mśli tylko o tymczasowych przyjemnosciach ,,no cóz znalazł swój sposób na starość ..dziwię się tylko kobietom , że takie naiwne ..życie .. 🙂 ❤ .to co Ty opowiadasz o dziewczynie tez jest jakąś nie naturalną sprawą... to marzenia ... 🙂

1 czerwca o 11:58

Wysłano

proszę , obejrzyj sobie , świat już zdecydowł o tym jak potoczysię knfliktu ciąg dalszy i nie mamy na to najmniejszego wpływu ... 🙂
Wysłano
#PrzeciwCenzurze Co w Davos zaplanowano dla Polin?

1 czerwca o 18:55

Andrzej

Co id nie zniknął i nadal TV podaje ilość zachorowań i zgonów. Nie wierzysz w kontakt ze światem astralnymbo nigdy tego nie doswiadczylas. To nie są niespełnione marzenia bo w stamtąd dostaje zrozumienie słów Jezusa których nie rozumiem i stamtąd pochodzą pomysły jakimi tematami powinienem się zająć. Świat Aniu zawsze kierował się interesami i zyskami i tego na pewno nie zmienimy bo jesteśmy za mali. Ale też dlatego życie się nie zmienia bo zawsze popełniane są te same błędy

2 czerwca o 08:40

 

Wysłano

Andrzeju , proszę Cię .. 🙂 kogo ty nazywasz Reptilianami .. 🙂

Andrzej

Autor tak nazywa jedną z cywilizacji która żyje na astralnych poziomach. To raczej złe istoty

31 maja o 11:27

Wysłano

🙂 powiedz ,że wierzysz w reptilian ,,, 🙂 to chyba dusze czyścowe... 🙂

31 maja o 15:52

Andrzej

Czyscic Aniu nie istnieje. Wymyślono ten kretynizm w religii i doświadczają tego tylko Ci którzy wierzą w te idiotyzmy. Slawicki mówi o cywilizacjach jaki żyją na poziomach astralnych. Jedne są dobre a inne nie. Tak samo jak w naszym ziemskim świecie. Tu też mamy narody które nikogo nie atakują i mamy też takie jak np Rosjanie

31 maja o 19:09

Wysłano

mam wrazenie ,że ta wojna była celowo zaplanowana przez Globalistów ...GLOBALNA USTAWKA , wiesz ile ziemi Ukraińskiej wykupiły Amerykańskie korporacje , wielkości WŁOCH .. 🙂 Niemcy oficjalnie mówią w telewizji o labolatoriach z wirusami biologicznymi na Ukrainie , mnie żal kobiet ,matek i UKRAIŃSKICH I ROSYJSKICH , TA WOJNA NIE POWINNA MIEC WCALE MIEJSCA NA TYM SWIECIE , nie wiem czy Ci pisałam staneła u mnie w drzwiach kolezanka sprzed lat UKRAINKA MIŁKA ..tak od lat ja nazywałam ,bo zawsze była bardzo miła , kiedys pracowała na Lodowisku ,jak jeszcze maz go prowadził ,handlowałana parkingu ściereczkami z lnu i obrusami ,wszystkim czym się dało i wysyłałą do rodziny utrzymująć ją , przyjechała z mamą , uciekały spod ostrzału artyleryjskiego spod Charkowa , MIŁKA pochodzi Charkowa, mama miłki Pochodzi z Pułtawy. na granicy zamiast przyjechac prosto do POLSKi , pomyliła autobusy i pojechała wprost do niemiec ,została tam jakiś czas, zbiorowe chale ,jak obozy mama Milki bardzo źle to zniosła . Bez tłumacza kazano jej cos pdpisać ,nie bardzo wiedziała co , a potem zaczęli tam znikac ludzie , w sumie trójka , wystraszyła sie i wsiadła w pocią go POLSKI , tak trafiła do mnie. Ja nie mam własnościowego mieszkania i nie mogę ich zatrzymać .. na szybo dzieki naszemu staroście a przeszłam wszystkie szczebelki urzędowe ,udało mi się załtwic jej pokuj w sanatorium w Ustroniu , ALe Milka to nie ta sama dziewczyna ,którą znałam ,potrzebna jej pomoc psychologiczna i to z dobrym tłumaczem , bo ona wszystkiego i wszystkich dookoła się boi , dwa tygodnie mija , nie załatwiła mamie UKR ,sobie tylko , ma problem z kartami i emerytura mamy , nawet leków z apteki sobie nie kupiła , za ostatnie swoje pieniązki wykupiłam jej leki i maść na peczerze ikrwawiące stopy , mama ma nadcisnienie ,ale nawet do lekarza nie da się póść bez UKR , ja nie jestem w stanie jej nic więcej pomóc nie mam na to jakichkolwiek funduszy ,był mój brat z niemiec w Polsce troszkę mnie podatował finansowo , a ja z tego pomogłam jej .. nie wien co ona dalej zrobi w tym stanie jakim jest to nawet pracy nie będzie mogła podjąć .. jest juz prawie w moim wieku choć sprawna fizycznie i dużo szczuplejsza.. nawet na czarno powinna czegoś szukać , chocby mycie okien , cokolwiek , a ona z mama potrafi cały dzień przeleżec w łózku , rozumiem depresja ,ale to też się leczy , zna język POLSKI to dla niej duży atut .. i jakby przepracowała nawet rok miałaby jakies prawa , a tak co ją beędzie czekac ..pojechałam ,załatwiłam samochód aby zwieść mamę do urzędu , ale mama całą noc nie spała z powodu serduszka i znowu niczego nie załatwiliśmy .. ot zycie , nie wiem jak ja bym się zachowała gdybym uciekała pod obstrzałem , jakby to zniosła moja psychika ,ale mnie przeciwności nastrajaja do walki nie do ukległosci , taką juz mam naturę .. 🙂 nic to ,może pomali coś się pozmienia w donym nkierunku , abstrachujać od tych wszystkich wojennych spraw , to do mnie trafia powiedzenie , kto mieczem wojuje ten od miecza ginie .. 🙂 ❤ pozabierałbym CAŁEMU ŚWIATU WSZYSTKIE WOJENNE ZABAWKI .. 🙂 nic to ,co BÓG DA TO BEDZIE < DO CZEGO DOPUSCI Z TYM NAM PRZYJDZIE SIĘ ZMIERZYĆ ... czyż nie tak 🙂

Wysłano

znowu literki w kompie przeskakują ... 🙂 pozdrawiam serdecznie ...

31 maja o 22:04


 

Andrzej

Witam serdecznie.Hm.Zastępczy produkt do doświadczania na planie materialnym,który ma nas doprowadzić do zrozumienia w jakiej sytuacji się znaleźliśmy? Z pracy Listkiewicza wiemy,że energia rządząca tym poziomem do tej sztucznej świadomości dołączyła cząstkę siebie w postaci EGO i zrobi wszystko żebyśmy tego nie zrozumieli i po osobach fanatycznie wierzących widać,że działa skutecznie. Czy dusza stwarza swoją kopię żeby ożywić kolejne ciało?Z badań dr Newtona wynika,że dusza raczej kieruje do materialnego ciała tylko część swojej energii, która z pomocą ciał energetycznych kieruje naszym ciałem.Ale pozostając w stanie letargu nie ma możliwości działania i decydujący głos ma EGO co by tłumaczyło brak zdolności logicznego myślenia u ludzi objętych fanatyzmem i porażającą wręcz głupotę niektórych ludzi pozbawionych jakichkolwiek uczuć, oraz może być wyjaśnieniem dlaczego tak łatwo nami sterować istotom z poziomu astralnego. Ale w tej chwili olśniła mnie myśl. Kiedyś w badaniach dr Michaela Newtona spotkałem się z czymś dziwnym. Badane osoby twierdziły,że wracając na poziom astralny łączyły się ze swoją Matrycą.Trochę mnie to wtedy zaskoczyło ale pomyślałem wtedy,że nie cała energia duszy wciela się w ciało, ale tylko część energii z Matrycy i wracając po śmierci tyko ta cząstka z ciała łączy się z całą duszą.Nawet mi do głowy nie przyszło,że Matryca może być właściwą duszą a w materialne ciało wciela się jej produkt zastępczy i stworzone przez nią ciała energetyczne razem z "koniem trojańskim" jakim jest EGO. Ale według autora prace nad takim rozwiązaniem trwały całe eony czyli jednostki czasu właściwie nie zidentyfikowane. Teraz Grzegorz powraca do początkowego pytania o przyczynę powstania świata astralnego. Mówi,że w okresie kiedy dusze znajdowały się jeszcze w najbardziej prymitywnych ciałach sfera astralna służyła jako kanał łączności pomiędzy Hierarchią Światła i prymitywnymi istotami. Za pomocą przekazywanych emocji można było kierować ich rozwojem i asystować w procesie rozwoju człowieka,oraz korygować pewne błędy. Przy pomocy uczuć radości, bólu, szczęścia,smutku i cierpienia druga strona sterowała istotami ludzkimi doprowadzając do szybszego rozwoju.Po to została właśnie stworzona strefa astralna. Obecnie pełni inną rolę. Sławicki porównuje świat astralny do dysku komputerowego który sami zapisujemy potrzebnymi nam informacjami.Ale my umieszczamy jedynie na tym dysku informacje, a sam dysk został stworzony przez Hierarchię Światła.Domyślam się z tego,że poziomy astralne zmieniły swoją funkcję i już nie służą do sterowania prymitywnymi istotami, ale zapisują każde ich działanie.Świadomość materialnych istot na tyle wzrosła,że mogą się już uczyć samodzielnie i ma to wpłynąć na samodzielną naukę.Prawo Przyczyny i Skutku,razem z Prawem Wolnej Woli ma usprawnić naukę, a dusze miały zacząć się uczyć na własnych błędach.Wszystkie te działania zapisuje poziom energetyczny Akaszy i jest tam wszystko co zrobiliśmy. Ale ja na swój użytek porównam to do pustego domu który ktoś nam ofiarował.Nasz dom astralny stoi pusty i to co do niego wstawimy to będziemy mieli. Wstawimy uczucia radości i miłości,to będziemy mieli radość i miłość. Umeblujemy nasz dom złością i nienawiścią, to będą tam stały przez wieczność. Tylko od nas zależy co potrafimy tam wstawić bo to zależy od naszego sposobu życia i od tego jak traktujemy otoczenie.Wszystkich nas powinna obowiązywać zasada aby prowadzić taki tryb życia żeby nikt przez nas nie cierpiał. Chcemy czy nie chcemy każdy nasz czyn, łącznie z intencją jego popełnienia, i jego skutkami zapisuje się na poziomie kwantowym Kronik Akaszy. I niestety dla każdego przyjdzie ta chwila w której przyjdzie mu ocenić swoje dokonania i najczęściej nie mamy się czym pochwalić, a z relacji ludzi wynika jasno,że często się wstydzimy za to co robiliśmy, chociaż w czasie materialnego życia nasze decyzje uważaliśmy za słuszne,ale widocznie dusza ma na ten temat inne zdanie bo kieruje się innymi wartościami. W czasie naszej własnej oceny jeśli zaistnieje taka potrzeba zostaniemy"wstawieni" w ciało kogoś kogo zraniliśmy żeby poczuć co czuła ta osoba. Dopiero teraz, po wysłuchaniu tych wykładów zrozumiałem dlaczego w czasie oceny naszych wcieleń widzimy wszystkie nasze sukcesy i porażki. Dlaczego czujemy każdy ból jaki zadaliśmy. Dlaczego czujemy miłość i nienawiść jaką dawaliśmy. Te sytuacje przeżywamy realnie tak jakby działy się w chwili naszego oglądania tego"filmu". Ale czas jaki minął od tych zdarzeń może być odległy. Czy może zdarzyć się jeszcze raz?Teraz wiem, że nie. To co jest nam pokazane to jest wszystko zapisane w Księdze Akaszy i jest "dokumentacją" naszego życia. Jest tam każde wypowiedziane słowo i każda myśl. Każda przyjemność jaką potrafiliśmy dać i każdy ból jaki zadaliśmy. Sławicki mówi jeszcze o Istotach Światła, bytach energetycznych które nam pomagają. To można powiązać z hierarchicznością którą można wyłapać w pracy dr Newtona i miastach działających w niedostrzegalnych dla nas częstotliwościach.Pierwszy raz o tym słyszę. Ale jak do tej pory dowiedziałem się, że energia dusz jest zbyt cenna i żadna nie może być zmarnowana, a potępienie występuje jedynie w religiach. Czy ktoś "zadbał" o moją energię w chwilach największego załamania psychicznego?Pozdrawiam serdecznie.Zdrówka i życzę ciekawych przemyśleń

31 maja o 08:50

Andrzej

Witam serdecznie.W czasie głębokiej depresji po udarach,kiedy nie wiedziałem po co mam jeszcze żyć, pewnej nocy miałem bardzo dziwny sen. Przyszła w nim do mnie jakaś dziewczyna.Miałem wrażenie, że znam ją z jakiejś nieokreślonej dalekiej przeszłości.We śnie myślałem, że to wiele osób w jednej osobie,reprezentowanej przez postać dziewczyny.Skąś pamiętałem jej kojący głos, tylko nie pamiętam skąd go znałem.Kto to był? Moja Matryca-właściwe Ja?Przewodnik? Opiekun astralny?Do dzisiaj nie rozwiązałem tego problemu chociaż minęło wiele lat. Czy to można nazwać normalnym?Po obudzeniu byłem pewien, że zgłupiałem i zwariowałem do reszty. Zabrała mnie w bardzo dziwną podróż. Zawsze gdzieś do góry, tak wysoko,że aż było widać kulistość Ziemi. Tam przechodziliśmy przez warstwę białej mgły i zaczynało się. Seks? A dupa tam. Kurna jakieś rozmowy, a właściwie to ona mówiła. Miłym łagodnym głosem który skądś pamiętałem, gdzieś z jakiejś odległej nieokreślonej przeszłości.Byłem pewien że ją znam Nie wiem skąd, ale wiedziała o wszystkich moich problemach i myślach.A co najgorsze to zaczęły być regularne sny. Była to zawsze ta sama osoba, o której już kiedyś pisałem. Jakaś nieokreślona blondynka, której nawet nie umiem opisać.Początkowo mówiła,że Bóg mnie kocha i o potrzebie miłości. Kochaj wszystkich, bo też jesteś kochany.W następnych wizjach/snach prowadziła mnie do bardzo wysokiego budynku w którym rosły rośliny. Zawsze zabierała mnie gdzieś bardzo wysoko i zawsze dostawałem jakieś sugestie czym powinienem się zainteresować.Na stare lata mam się uczyć?Ale w każdej z tych wizji byłem odpytywany ze swojej wiedzy na najróżniejsze tematy.Najczęściej nic nie wiedziałem,ale zrozumiałem,że to były sugestie czym mam się zajmować.Dopiero teraz się domyślam,że miałem spotkania z kimś z poziomu astralnego. A to głupie co steruje moim ciałem jest tylko zastępczym produktem.Po kilkunastu nocach tych nauk zrozumiałem,że jeśli mam zrozumieć fenomen wiecznego życia to powinienem zająć się szukaniem nauk duchowych i starać się zrozumieć sens słów Jezusa,bo w tym jest rozwiązanie moich problemów. Sam nie wiedziałem co o tym miałem myśleć i początkowo byłem pewien,że zwariowałem, ale już nie czytałem wszystkiego jak leci, ale zacząłem świadomie dobierać książki. Zacząłem być coraz mądrzejszy.Dnie powoli mijały ale nie moja złość i uczucie żalu i smutku. Depresja falowała jak fale na wzburzonym morzu. Raz dusiła mnie do ziemi, a innym razem popuszczała i pozwalała myśleć.Aż w końcu przyszły lepsze dni bo nauczyłem się trudnej sztuki chodzenia i jak któregoś dnia wynosiłem śmieci do śmietnika i jak zwykle dziamgotałem w myślach na Boga po drodze.Mogłeś mnie chociaż zrobić księdzem, to przynajmniej wiedziałbym, że jesteś i wierzył w ciebie.Jak wracałem z pustym już wiaderkiem, nagle coś się stało w mojej głowie. Od razu wszystkie myśli gdzieś zniknęły i pojawiła się tylko jedna, ale za to zupełnie niespodziewana .GDYBYŚ ŻYŁ INACZEJ,TO NIGDY BYŚ MNIE NIE ZNALAZŁ Zostawmy jednak moje wspomnienia i wracajmy do filmu bo nasz autor opowiada naprawdę ciekawe rzeczy. Skończyliśmy na tym,że sami wypełniamy swoimi emocjami sferę astralną.A czym ją wypełniamy? Autor mówi,podobnie jak ja,że specjalnych powodów do radości i dumy z siebie nie widać. W sferze astralnej nie tylko są zapisane nasze emocje, przebywają tam nie tylko nasi bliscy, którzy zmarli wcześniej jak my, ale przebywają tam również istoty w innych wymiarów. I co może nas już zdziwić to tam również możemy spotkać istoty, które ludzie wymyślili w całej historii swoich dziejów. Mamy tam więc wszystkie maszkary,rogate diabły z widłami, smoki ziejące ogniem, rusałki, krasnale, gnomy, wilkołaki,dobre wróżki, itd, itd, i autor nazywa je myślokształtami. Czyli pomieszanie z poplątaniem.Mamy tam jeszcze przedstawicieli obcych cywilizacji którzy tam się przenoszą na jakiś czas. Tych autor dzieli na dwie podstawowe grupy. Jedną z nich jest cywilizacja która żyje w podobnej gęstości do naszej, ale mają już na tyle rozwiniętą technologię, że potrafią przenosić świadomość na poziom astralny tylko na określony czas i niestety dużo wysoko rozwiniętych cywilizacji wykorzystuje to do osiągnięcia własnych ,niezbyt szlachetnych celów.Np.Reptilianie.Pozdrawiam serdecznie.Zdrówka i życzę ciekawych przemyśleń

31 maja o 10:00