Jak działała technika odwrotnej genetyki?
Technika odwrotnej genetyki (reverse genetics) to jedna z najważniejszych metod w wirusologii współczesnej. Ralph Baric jest jednym z jej czołowych mistrzów, szczególnie w kontekście koronawirusów.Proste wyjaśnienieZamiast zaczynać od żywego wirusa (jak w klasycznej genetyce), zaczynasz od sekwencji genetycznej (liter DNA/RNA) i „odtwarzasz” całego wirusa w laboratorium.Jak to działa krok po kroku?
- Sekwencjonowanie
Masz pełną sekwencję genetyczną wirusa (np. z próbki od pacjenta lub nietoperza). SARS-CoV-2 ma ok. 30 000 nukleotydów. - Synteza DNA
Chemicznie syntetyzujesz (tworzysz w laboratorium) fragmenty DNA odpowiadające genomowi wirusa. Często dzieli się go na 5–10 większych kawałków (dla bezpieczeństwa i łatwości). - Składanie genomu
Fragmenty łączy się ze sobą w całość – jak puzzle. Baric i inni opracowali bardzo efektywne metody składania długich genomów RNA (koronawirusy mają jeden z najdłuższych genomów RNA wśród wirusów). - Transkrypcja na RNA
Z DNA robi się RNA (przy użyciu enzymu polimerazy). Dostajesz genom wirusa w formie RNA. - Transfekcja (wprowadzenie do komórek)
Ten syntetyczny genom RNA wprowadza się do komórek (np. Vero – komórek małpich, albo ludzkich linii komórkowych). Komórki zaczynają produkować wszystkie białka wirusa, a potem składają pełne wiriony (cząstki wirusowe). - Odzyskanie żywego wirusa
Po kilku dniach masz w laboratorium żywy, zakaźny wirus, który jest identyczny (lub zmodyfikowany) z tym, którego sekwencję miałeś na początku.
- Tworzyć chimery – zamieniać fragmenty między różnymi wirusami (np. spike z jednego wirusa nietoperza + szkielet innego).
- Wprowadzać mutacje – dodawać lub usuwać furin cleavage site, zmieniać miejsca wiązania z receptorem ACE2 itp.
- Testować szczepionki i leki – szybko produkować zmodyfikowane wersje.
- Badania gain-of-function – sprawdzać, co sprawia, że wirus staje się bardziej zakaźny lub groźniejszy dla ludzi.
- Wziąć „szkielet” znanego wirusa laboratoryjnego.
- Wstawić spike (białko kol...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz