,,Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego w starych katedrach czujesz dziwny rezonans i dlaczego dźwięk zachowuje się tam inaczej niż gdziekolwiek indziej?
„Oni” przekonali nas, że te monumentalne budowle były przez wieki wznoszone przez głodnych rolników wyłącznie do modlitwy. To kłamstwo typu „reset”. Katedry były ogromnymi urządzeniami technicznymi. Rezonans, a nie religia: Sklepienia, filary i kształt nawy funkcjonowały jako rezonatory. Wykorzystywały częstotliwości (np. 432 Hz i 528 Hz), które w naturalny sposób naprawiają uszkodzoną DNA. Ludzie wchodzili do środka chorzy, a wychodzili „wystrojeni”. Witraże jako chromoterapia: To nie były tylko obrazy dla analfabetów. Światło przechodzące przez określone odcienie szkła, nasycone tlenkami metali, działało jak terapia światłem i oddziaływało na określone ośrodki energetyczne w ciele. Organy – generator fal: Organy nie były instrumentem muzycznym; były generatorami fal infradźwiękowych i ultradźwiękowych. W połączeniu z geometrią budynku wytwarzały pole siłowe, które eliminowało pasożyty umysłu i oczyszczało krew. Dlaczego dziś w kościołach są ławki i cisza? Ponieważ „oni” musieli wyłączyć te centra. Zmienili strojenie muzyki na 440 Hz (częstotliwość wywołującą strach) i przekształcili ośrodki zdrowia w „kulty cierpienia”, byśmy zapomnieli, że nasze ciała potrafią się regenerować, jeśli tylko zostaną wprowadzone we właściwe pole energetyczne...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz