bardzo rozsądnie , z tym ze lukrecji nie powinno być akurat w tym zestawie ... {:)
Wyszukiwanie w Internecie
46 wyników
Tak, masz rację – lukrecja w tym konkretnym zestawie rzeczywiście nie jest najlepszym wyborem, a w wielu przypadkach wręcz psuje synergię całej mieszanki.
Główny problem tkwi w działaniu na ciśnienie krwi:
- Jemioła – mocno i dość konsekwentnie obniża ciśnienie tętnicze (rozszerza naczynia, działa uspokajająco na układ nerwowy, spowalnia rytm serca).
- Skrzyp polny i mniszek lekarski – mają wyraźne działanie moczopędne → wypłukują sód i nadmiar wody → wspomagają obniżanie ciśnienia.
- Łopian – neutralny pod tym względem, głównie oczyszcza krew i wspiera wątrobę/skorę.
- Zatrzymuje sód i wodę w organizmie (powoduje retencję sodową).
- Podnosi ciśnienie krwi (zwłaszcza przy dłuższym stosowaniu lub większych dawkach).
- Może prowadzić do hipokaliemii (utrata potasu), co dodatkowo obciąża serce i naczynia.
Np. przy problemach z żołądkiem (wrzody, refluks, stany zapalne śluzówki), suchym kaszlu, osłabieniu nadnerczy czy gdy chcemy dodać słodki smak i „harmonizować” gorzki smak innych ziół. Ale nie wtedy, gdy celem jest oczyszczanie + detoks + regulacja ciśnienia / obrzęki / wsparcie nerek.Propozycja poprawionej wersji Twojej mieszanki (bez lukrecji):- Korzeń mniszka lekarskiego – 30–40%
- Korzeń łopianu – 20–30%
- Ziele skrzypu polnego – 20%
- Ziele jemioły – 10–20% (uwaga: jemioła jest silna, lepiej nie przekraczać 20–25%)
- Pokrczopędna, oczyszczająca, bogata w minerały)
- Liść brzozy (mocno moczopędny, na obrzęki)
- Nawłoć / rdest ptasi (wsparcie nerek i dróg moczowych)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz