,,Z życia.... takie są fakty!
"25.10.25r. pękł mi tętniak mózgu. Obydwie półkule mózgowe zostały zalane krwią. Stało się to nagle, w domu.
Mąż chciał wezwać pogotowie, ale powiedziałam, że ma mnie zawieźć do szpitala( 5 min. od domu).
I dobrze, że tak zrobiliśmy. Od razu zostałam zabrana na neurologię. Wyobraźcie sobie, że cały czas byłam przytomna, mogłam chodzić, mówić, widziałam i słyszałam.
Tylko niesamowicie bolała mnie głowa i zwymiotowałam.
Lekarz powiedzuał, że to jest niemożliwe, bo przy tym co mi się stało powinnam nieżyć, albo być tzw. rośliną, że jeszcze się z czymś takim nigdy nie spotkał. Był w totalnym szoku.
Trafiłam do Szpitala Uniwersyteckiego, do Kilniki Neurochirurgii, gdzie wykonano mi embolizację tętniaka.
I tutaj lekarze też byli w szoku.
Powiedzieli, że 87% osób po czymś takim umiera, a pozostałe stają się właśnie "roślinami".
Zapewne domyślacie się, że cały czas mikrodozuję amanitę i soplówkę plus D3, K2MK7, A,E,C magnez, selen, cynk. Po operacji dodałam do tego nattokinazę, omega 3, rutynę i mumio.
Jak dobrze być świadomym człowiekiem

Wiem, że AM i soplówka odegraly w tym wszystkim ogromną rolę.
Poza tym przekonałam się, że wiara czyni cuda. Jestem tego żywym dowodem.
Wbrew wszystkiemu,cały czas byłam niesamowicie spokojna. Miałam bardzo dobry humor.
Aż sama się temu dziwiłam
Jutro mam MRI, trzymajcie kciuki za dobry wynik, chociaż jestem pewna, że wszystko jest ok.
Ps. W mózgu mam implanty ze złota, platyny i tytanu.
Taki ze mnie teraz ROBOKOP
Przesyłam serdeczności 
"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz