30 mar 2024, 12:02
2 kwi 2024, 08:28
Andrzej
Witam serdecznie.Podawane przed świętami przykłady z Biblii wyraźnie świadczą o reinkarnacji.Bóg wcielony w ciało Jezusa dwa razy powtarza w ewangelii Jana,że zanim trafimy do Królestwa,to musimy się rodzić ponownie i z fizycznego świata może nas wyprowadzić jedynie Bóg wcielony w ciało kolejnego posłańca. Problem jest jedynie w tym,że chociaż chrześcijanie uznają Biblię za Słowa Boga,to jednocześnie nie wierzą tym słowom,bo księża nakazują wierzyć tylko w ustalenia religijne i zgodnie z tymi "prawdami" wszyscy chrześcijanie wierzą,że zostali zbawieni już 2000 lat temu przez Jezusa,który odkupił wszystkie grzechy,więc mało kto przestrzega przykazań i niestety nikt nie czyta Biblii ze zrozumieniem,więc widać jak bardzo brakuje ludziom wiedzy o procesie wiecznego życia i nikt sobie nie zadaje pytania dlaczego jako zbawiony nie urodził się w niebie,ale w materialnym świecie,którego nie opuści zanim nie spłaci wszystkich długów.Ludzie nie wiedzą,że sami wywołują przyczyny i żyją w ich skutkach.Wierzymy tylko religii,ale wiara to nie jest to samo co wiedza,a nakaz jej szukania mamy nawet w ewangelii Mt 7,7-12
"7 Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; pukajcie, a zostanie wam otworzone. 8 Bo każdy, kto prosi, otrzymuje, a kto szuka, znajduje, a pukającemu zostanie otworzone. 9 Czyż jest wśród was taki człowiek, który, gdy syn o chleb go poprosi, poda mu kamień? 10 Albo gdy o rybę poprosi, czy poda mu węża? 11 Jeśli zatem wy potraficie, choć zepsuci jesteście, dawać swym dzieciom dobre dary, to o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, proszącym Go. 12 Tak wszystko ludziom czyńcie, jak chcielibyście, aby wam czynili. Bo to jest właśnie Prawo i Prorocy."
Będziemy,więc prosić i pukać dalej bo wszystkim brakuje wiedzy. Proponuję kolejną pogadankę na ten temat,autorstwa Piotra Listkiewicza.
REINKARNACJA 1 - WIEDZA I WIARA
https://youtu.be/Beom5bZO7lQ
Nie wierzymy w wieczną wędrówkę duszy i jej nieśmiertelność? Jeśli nie chcemy to nie musimy. Możemy wierzyć w religię stworzoną przez Konstantyna w 325 r z wszystkich wierzeń Imperium Rzymskiego i zmodyfikowaną przez Justyniana poprzez usunięcie z niej wiary w reinkarnację.
Ale jak mówi autor kwestia wiary to modny slogan zbyt leniwych żeby uczyć się nowych rzeczy. Zbyt leniwych żeby otwierać się na alternatywne kierunki wiedzy. Tym sposobem tacy ludzie zaniżają znaczenie wiary,która jest niezbędna w procesie uczenia się czegokolwiek.Tego sloganu używają ludzie,którym wykształcenie nie tylko nie poszeżyło horyzontów mentalnych, ale zamknęło ich za murami naukowych teorii i religijnych dogmatów.Ale tak naprawdę wiedza nie może się obyć bez elementów wiary, bo nie jesteśmy w stanie nauczyć się niczego jeśli nie przyjmiemy założenia,że podręcznik i nauczyciel mogą mówić prawdę, i w tej przekazywanej nam wiedzy jest ziarenko prawdy.Są tacy, którzy na tym poprzestają, i łatwowiernie uważają,że wszystko o czym usłyszą, lub wyczytają jest prawdą, której nie warto weryfikować. Inaczej mówiąc, mają klapki na oczach i wierzą ślepo w to co ktoś im wpaja.Ludzie na wyższym poziomie wychodzą z założenia,że podręcznik może mieć rację, ale ich ciekawość wiedzy jest o wiele większa i chcą praktycznie sprawdzać to o czym mówią podręczniki i to o czym mówi nauczyciel.I taka powinna być rola szkół wszelkiego stopnia w których przyswajanie wiedzy jest łączone z praktyką zapamiętaną na resztę życia.
Gdyby reinkarnacja była kwestą wiary nasz cykl nie miałby zbyt wiele sensu, bo dołożylibyśmy jeszcze jeden dogmat do wielu istniejących. Świat Chrześcijański odrzucił reinkarnacje w swej ignorancji i wszystko przestało mieć jakikolwiek sens. Nasze własne istnienie, rodzenie się, przeżywanie życia, umieranie, też nie ma sensu, co sprawia, ze nie szanujemy ani własnego życia, ani życia bliźnich.Pozdrawiam serdecznie. Zdrówka życzę, ciekawych przemyśleń
Otwórz
3 kwi 2024, 08:34
Andrzej
Witam serdecznie.Nie mamy pojęcia dlaczego i po co istniejemy, nie rozumiemy roli natury naszej egzystencji. Ten bezsens istnienia zawdzięczamy ciemnocie rodzącego się Kościoła Katolickiego,który nie był zainteresowany właściwą edukacją wiernych, lecz interesem bogacącej się w lawinowym tempie klasy kapłańskiej. Wiedza o wiecznym życiu w różnych pismach mistycznch, jest to różnie ujęta. Różne źródła podają te same aksjomaty, które można weryfikować podstawiając je pod różne sytuacje życiowe i jeśli roboczo założymy, iż te aksjomaty mówią prawdę cała reszta wiedzy o reinkarnacji układa się w logiczną całość i wtedy sprawdzanie tej wiedzy odbywa się bez uprzedzeń i przy akompaniamencie właściwego pozytywnego myślenia.
Pierwszym aksjomatem jest twierdzenie, że jest tylko jeden Bóg – nie ma innego, nie ma drugiego. Bóg nie posiada przeciwieństw ani antagonistów.Chrześcijańska koncepcja Szatana, jest zupełnie nielogiczna i błędna. Wszechświat jest monarchią absolutną i nie nic wspólnego z demokracją, która dopuszcza istnienie opozycji. Bóg jest niematerialny, jest duchem, jest potęgą i mocą. Jeśli pod termin duch podstawimy termin energia, nie będziemy mieli większych kłopotów z przyjęciem tego aksjomatu. Bóg jest jedynym stwórcą wszystkiego, tzn. całej natury.Wszystkiego co widzimy na Ziemi jak i we Wszechświecie.
((Powinniśmy pamiętać,że nasze zmysły rejestrują tylko sfery do jakich są przystosowane,więc nie zdajemy sobie sprawy z istnenia światów duchowych.))
Bóg stworzył i nadal stwarza wszystko z siebie. Jak wiadomo z fizyki cała materia wszechświata utworzona została z energii, nadal tworzy się z energii i powraca do stanu energetycznego.
Jednak o wiele trudniejszym aksjomatem do pojęcia jest teoria mistycyzmu, że ta energia jest świadoma, a nawet, ze jest super świadoma.
((Od dawna popieram pogląd,że Stwórca Wszechświata jest formą inteligentnej energii i w tym kierunku myślenia utwierdziły mnie przypadki śmierci klinicznych w których mózg osoby doświadczającej nie wykazywał żadnej aktywności,a pomimo to te osoby zapamiętały swoje przeżycia.Dla mnie było to i jest dowodem,że to nie mózg generuje inteligencję,ale to inteligentna energia ożywia nasze ciała i posługuje się mózgiem jak narzędziem,które steruje ciałem.))
Choć trudno to pojąć to musimy przyznać, że wszystko w tym wszechświecie podlega jakiemuś wspaniałemu porządkowi, który istnieje od zawsze i niewątpliwie nie mógł powstać przypadkowo, ani nie został stworzony przez rozum człowieka. Przyglądając się uważnie każdej formie materialnej widzimy, z jaką doskonałą precyzją została wykonana i z jaką doskonałością działa. W porównaniu do tych boskich dzieł sztuki, najbardziej zaawansowane dzieła rozumu, są prymitywne i niedoskonałe.
Dusza ludzka jest dzieckiem, częścią Boga i tak samo jak on jest duchem czyli energią. Jeśli Boga porównamy do oceanu energii to duszę można porównać do kropli oddzielonej od tego oceanu. Oznacza to, ze dusza w miniaturze posiada te same boskie atrybuty, a jedynym co ją różni od Boga jest jej indywidualność stwarzająca separacje,i choć dusza jest podobnie jak Bóg niestworzona i nieumierająca to jednak jej reinkarnacyjna wędrówka ma swój początek i koniec. Pozdrawiam serdecznie. Zdrówka życzę, ciekawych przemyśleń
Otwórz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz