PROCES OCZYSZCZANIA ŻYŁ I NACZYŃ KRWIONOŚNYCH
Zielarzy, znachorzy powtarzali, że krew niesie życie, a naczynia są jak drogi, którymi to życie wędruje. Gdy drogi zarastają — człowiek zwalnia. Gdy są drożne i elastyczne — ciało pamięta, jak działać w harmonii.
Ojciec Andrzej Czesław Klimuszko patrzył na organizm właśnie w ten sposób: nie jak na zbiór części do naprawy, lecz jak na całość, którą trzeba przywrócić do równowagi.
W jego podejściu nie było „agresywnego czyszczenia”. Było wzmacnianie, odciążanie i uspokajanie — serca, naczyń i umysłu. Dziś współczesna fitoterapia mówi podobnym językiem, choć innymi słowami: zamiast „zastojów” mówi o stresie oksydacyjnym, zamiast „zgrubiałej krwi” — o lepkości i stanie śródbłonka naczyń. Sens pozostaje ten sam.
„NIE LECZY SIĘ CHOROBY SAMEJ, LECZ CZŁOWIEKA,
A KREW TRZEBA NAJPIERW USPOKOIĆ,
ZANIM ZACZNIE DOBRZE KRĄŻYĆ.”
A.C. KLIMUSZKO
Dzisiejsze badania potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli dawni zielarze i bonifratrzy: głóg wspiera pracę serca i elastyczność naczyń, jemioła wpływa na regulację ciśnienia, skrzyp i brzoza wspomagają usuwanie nadmiaru metabolitów, a melisa i rumianek obniżają napięcie, które — jak wiemy — ma realny wpływ na układ krążenia.
Naczynia krwionośne nie reagują wyłącznie na to, co jemy, ale też na to, jak żyjemy i jak bardzo jesteśmy w stanie spoczynku.
Dlatego tradycyjna mieszanka „na żyły i tętnice” nie jest receptą na cud, lecz procesem. Powolnym, rytmicznym, zgodnym z naturą ciała. To zaproszenie, by na chwilę zwolnić, zaparzyć zioła, i — jak powiedzieliby dawni mnisi — dać krwi czas, by znów popłynęła właściwym nurtem.
ETAP I – PRZYGOTOWANIE ORGANIZMU (7–10 DNI)
Zanim sięgnie się po mieszankę „na żyły i tętnice”, warto zrobić miejsce.
Odciążyć wątrobę, nerki i trawienie — bo to one filtrują krew, zanim ta popłynie dalej.
Dobrze przygotowany organizm przyjmuje zioła łagodnie i reaguje na nie szybciej.
Odciążyć wątrobę, nerki i trawienie — bo to one filtrują krew, zanim ta popłynie dalej.
Dobrze przygotowany organizm przyjmuje zioła łagodnie i reaguje na nie szybciej.
ZIOŁA (PROPORCJE WAGOWE):
- liść pokrzywy – 40 g
- liść brzozy – 30 g
- korzeń mniszka – 30 g
Zioła dokładnie wymieszać. To prosta, klasyczna kombinacja:
pokrzywa czyści, brzoza odprowadza, mniszek uruchamia wątrobę.
pokrzywa czyści, brzoza odprowadza, mniszek uruchamia wątrobę.
PRZYGOTOWANIE NAPARU:
- 1 płaska łyżka mieszanki
- 250 ml wrzątku
- parzyć 10–15 minut pod przykryciem
- przecedzić
DAWKOWANIE:
- 1–2 razy dziennie
- najlepiej 15–30 minut przed posiłkiem
- przez 7–10 dni
Pić powoli, małymi łykami.
W TYM CZASIE WARTO:
- pić więcej wody (organizm musi mieć czym wypłukiwać)
- ograniczyć alkohol, ciężkie tłuszcze i cukier
- codziennie lekki ruch: spacer, rozruszanie nóg, spokojny oddech
Nie chodzi o detoks „na siłę”, tylko o przywrócenie rytmu.
Po tym etapie organizm jest przygotowany i gotowy na mieszankę właściwą — bez szoku, bez przeciążenia, z lepszym efektem.
Po kilku dniach przygotowania organizm zaczyna pracować ciszej i sprawniej.
Trawienie się uspokaja, nerki odciążają, krew krąży lżej.
To właściwy moment, by sięgnąć po mieszankę, która nie tylko wspiera serce, ale działa głębiej — na elastyczność żył i tętnic. Teraz zioła nie muszą „przebijać się” przez przeciążenia, mogą robić to, do czego zostały stworzone.
ETAP II – UDROŻNIENIE ŻYŁ I TĘTNIC (4 TYGODNIE)
Cel: poprawa krążenia, wzmocnienie naczyń, uspokojenie pracy serca i krwi
ZIOŁA – DOKŁADNE PROPORCJE:
- kwiat głogu – 50 g
- owoc głogu – 50 g
- ziele jemioły – 30 g
- kora wierzby – 20 g
- liść melisy – 30 g
- liść mięty – 30 g
- kwiat rumianku – 20 g
- ziele skrzypu – 20 g
- liść brzozy – 30 g
Zioła wymieszać dokładnie.
To mieszanka zrównoważona: głóg i jemioła pracują na naczyniach, skrzyp je wzmacnia, a melisa, mięta i rumianek zdejmują napięcie, które często blokuje krążenie.
To mieszanka zrównoważona: głóg i jemioła pracują na naczyniach, skrzyp je wzmacnia, a melisa, mięta i rumianek zdejmują napięcie, które często blokuje krążenie.
PRZYGOTOWANIE NAPARU:
- 1 płaska łyżka mieszanki
- 250 ml wrzątku
- parzyć 15 minut pod przykryciem
- przecedzić
DAWKOWANIE:
- 2 razy dziennie
- rano – najlepiej na czczo lub przed śniadaniem
- wieczorem – 30–60 minut przed snem
- pić powoli, bez pośpiechu
CZAS TRWANIA:
- 4 tygodnie stosowania
- następnie 2 tygodnie przerwy
- kurację można powtórzyć 2–3 razy w roku
W TRAKCIE ETAPU II WARTO:
- utrzymać lekką dietę
- codziennie się ruszać (nogi i oddech są kluczem dla krążenia)
- nie łączyć z innymi silnymi mieszankami „na krew”
Jest to proces przywracania drożności i elastyczności, dzień po dniu, bez forsowania organizmu.
ETAP III – UTRWALENIE EFEKTU (14 DNI)
Po zakończeniu intensywniejszej pracy z naczyniami przychodzi czas na uspokojenie i utrwalenie.
To etap, w którym organizm „zapamiętuje” nowy rytm krążenia, a żyły i tętnice dostają przestrzeń, by zachować elastyczność bez dalszego pobudzania.
To etap, w którym organizm „zapamiętuje” nowy rytm krążenia, a żyły i tętnice dostają przestrzeń, by zachować elastyczność bez dalszego pobudzania.
ZIOŁA – PROSTA, ŁAGODNA MIESZANKA:
- kwiat głogu – 40 g
- liść melisy – 30 g
- kwiat lipy – 30 g
To trio działa miękko:
głóg wzmacnia serce, melisa wycisza napięcie nerwowe, lipa rozluźnia naczynia i sprzyja spokojnemu przepływowi krwi.
głóg wzmacnia serce, melisa wycisza napięcie nerwowe, lipa rozluźnia naczynia i sprzyja spokojnemu przepływowi krwi.
PRZYGOTOWANIE NAPARU:
- 1 płaska łyżka mieszanki
- 250 ml wrzątku
- parzyć 10–15 minut pod przykryciem
- przecedzić
DAWKOWANIE:
- 1 raz dziennie, najlepiej wieczorem
- pić powoli, w spokojnym rytmie
CZAS TRWANIA:
- 14 dni
- można stosować również profilaktycznie, 1–2 razy w tygodniu po zakończonej kuracji
W TYM ETAPIE:
- nie potrzeba już intensywnego „działania”
- ważniejsze jest utrzymanie efektu i równowagi
- to dobry moment na regularne spacery, ciepło i sen
Jak mawiał ojciec Klimuszko - Najpierw oczyszczenie i odciążenie — by krew miała gdzie płynąć.
Potem wzmocnienie i regulacja — by naczynia odzyskały elastyczność, a serce spokój.
Na końcu utrwalenie — by organizm nie wracał do starych napięć.
Potem wzmocnienie i regulacja — by naczynia odzyskały elastyczność, a serce spokój.
Na końcu utrwalenie — by organizm nie wracał do starych napięć.
„ZIOŁA NIE SĄ PO TO, BY ZMUSZAĆ CIAŁO DO PRACY,
LECZ BY PRZYPOMNIEĆ MU, JAK PRACOWAĆ SAMO.”
(MYŚL W DUCHU A.C. KLIMUSZKI)
Ten trzyetapowy schemat nie „czyści żył” w sensie mechanicznym.
On porządkuje krążenie, wspiera naturalne procesy i przywraca równowagę między sercem, krwią i układem nerwowym. Dokładnie tak, jak rozumieli to dawni zielarze i bonifratrzy — i jak dziś potwierdza współczesna fitoterapia.
On porządkuje krążenie, wspiera naturalne procesy i przywraca równowagę między sercem, krwią i układem nerwowym. Dokładnie tak, jak rozumieli to dawni zielarze i bonifratrzy — i jak dziś potwierdza współczesna fitoterapia.
Jeśli w trakcie kuracji towarzyszy jej umiar w jedzeniu, ruch, sen i spokój myśli, zioła robią resztę. Cicho. Skutecznie. Bez pośpiechu.
Bo — jak powiedziałby ojciec Klimuszko — zdrowie lubi ciszę i regularność
Tekst nie stanowi porady medycznej
Aneta Rachwał-Adamczyk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz