,,Zanim kolejny raz westchniesz z pogardą na dźwięk słowa „socjalizm”, zanim znowu powtórzysz, że „kiedyś to było szaro, biednie i bez perspektyw” tzn że propaganda wyprała ci mózg.
Przez 35 lat socjalizmu Polska nie była idealna, ale była budowana. Budowana z ruin, z niczego. Ludzie którzy odbudowywali Polskę nie pytali czy warto, tylko zakasali rękawy i wzięli się do roboty.
To wtedy powstały tysiące szkół, przedszkoli, żłobków. Huty, fabryki, stocznie, lotniska. Zelektryfikowano kraj, pociągi i autobusy docierały do najmniejszych wiosek. W kinach, remizach i na boiskach tętniło życie. Dzieci miały modelarnie, dorośli pracę, a starsi emerytury, które pozwalały godnie żyć.
Nie było luksusów ale była wspólnota. Była równość. . Była opieka zdrowotna, która nie pytała o stan konta. Była kultura dostępna dla wszystkich, koncerty, teatr, kluby, domy kultury. Było wojsko, które mimo politycznych uwarunkowań miało realną siłę. Zniknął analfabetyzm. Zniknęła pańszczyzna. Zniknęło sanacyjne sobiepaństwo. Kraj nie był zadłużony. Nie był na sprzedaż.
A potem przyszła „wolność”.
Dziś mamy demokrację, kapitalizm i pełne półki. Ale emeryci liczą każdy grosz, a młodzi każdą godzinę pracy. Szpitale odsyłają pacjentów, bo brakuje środków na leczenie. Możemy kupić wszystko ale nie za swoje. Większość samochodów należy do Banków Mieszkania są na kredyt do emerytury. Żywność jedna z najdroższych w Europie. Pracujemy dwa razy więcej, żeby mieć połowę tego, co Niemiec, Belg czy Hiszpan. Nasz przemysł sprzedany za bezcen. Nasi inżynierowie oddani za darmo. Nasze długi trzydzieści razy większe niż za Gierka. A ZUS jest bankrutem.
Im więcej czytam o PRL i więcej pytam, tym bardziej upewniam się w tym, że Polacy nie umieli docenić tego co mieli.
Historia nie jest czarno-biała. A wolność bez godności, bez bezpieczeństwa, bez wspólnoty to tylko puste słowo. I może właśnie dlatego dziś, bardziej niż kiedykolwiek, warto zadać sobie pytanie: co naprawdę znaczy żyć lepiej.
Za: Ewa W. Engler
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz